środa, 14 czerwca 2017

Berlin weekendowo:)

Mamy szczęście podczas wyjazdów do bardzo dobrej pogody:))) Można powiedzieć, nawet "za"dobrej.. 30C w warunkach miejskich to nadmiar szczęścia:))) Tak było podczas ostatniego weekendu w Berlinie.. Wyjazd objawił się dosyć znienacka, nieplanowany, zatem znów "za tłumem".. Bez planu, rekonesans raczej - do czego na pewno wrócimy:) W ogóle, co dziwne:)) - było nam do Berlina do tej pory jakoś nie po drodze..
Zapraszam zatem na szybki spacer po miejscach, które pewnie wszystkim, poza nami:))) - są dobrze znane:)




 Urocze są, prawda:))??
























Następnego dnia wybraliśmy się do Pałacu Charlotty:) Mają tam bardzo fajny park, akurat w sam raz na 30C upał:))

 
 
Stwierdziliśmy, że Berlin to fajne miasto.. mimo ogromu - nie ma wrażenia pospiechu w nim, tłoku i niepokoju.. I sporo tam fajnych miejsc do oglądania jeszcze:)
Dobrego świętowania Kochani, dużo miłych czerwcowych chwil!

14 komentarzy:

  1. Tobie też udanego czerwcowego wypoczynku. Berlin muszę zwiedzić na spokojnie, bo zawsze przejazdem.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berlin zasługuje na bliższe poznanie, my również tam wrócimy:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  2. Współczesne miasto pełne betonu to nie moje klimaty, do tego jeszcze na upał...ale co innego park :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również wolimy plenery, ale czasem warto zmienić perspektywę:) Berlin na pewno zasługuje na kilka dni zwiedzania:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Dawno w Berlinie nie byłam. Ostatnio - gdy był burzony berliński mur. Mam nawet kamień z tego muru. Widać, że to ładne miasto, które wciąż się zmienia. Fajne te trabanty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! To widziałaś historyczny moment:) Sporo jest Muru i o Murze w Berlinie, nie ma co się dziwić.. Ale widać, że miasto chce żyć dalej, rozwijać się.. I dobrze:) Dobrego weekendu!

      Usuń
  4. Byłam tam raz. Na początku mi się nie podobało, ale po paru godzinach zmieniłam zdanie. Świetnie oddałaś klimat tego miasta. :)
    Miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Z pewnością Berlin zasługuje na bliższe poznanie:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Aniu,
    pogodę faktycznie mieliście wspaniałą. Lubię Berlin, ma tyle ciekawych miejsc do zaoferowania.
    Czasem żartuję, że to miasto dźwigów. Tam tak wiele się buduje, remontuje a mimo to chętnie wracam.
    Piękne zdjęcia i świetna relacja.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) W istocie, dźwigów w Berlinie nie brakuje i w ogóle remontów, objazdów - widać, ze cały czas sporo się w tym temacie dzieje:) Poczułam się przez chwilę jak w domu, bo w Gdańsku podobnie:)) Następnym razem planujemy pooglądać miejsca mniej turystyczne:), których, tak jak napisałaś jest sporo:) Pozdrowienia serdeczne Łucjo!

      Usuń
  6. My mamy do Berlina stosunkowo blisko, ale jakoś nas nie ciągnie ;) Mimo wszystko nie dla nas wielkie miasta. Fajnie jednak popatrzeć na zdjęciach :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo również wolimy plenery:) Ale jak jest okazja miejska - szkoda nie skorzystać:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  7. Aniu, to miasto w Niemczech odwiedzałam najczęściej, i Poczdam w pakiecie koniecznie w miarę możliwości. Wciąż nieodkryte do końca, więc wybieram się już od jakiegoś czasu w myślach, tym razem z rodziną bądź choćby drugą połówką :) Lubię o nim i jego historii opowiadać na lekcjach, czasem i kilka godzin tak przegadamy. Chocby o tym, jak powstał B. Zachodni, porażająca jest różnica pokoleń na bazie obserwacji, jak odległe są to już historie dla obecnych nastolatków. Jak w ogóle już nie łapią, jak to wszystko było możliwe - jeden naród, dwa ustroje, dwa porządki świata, druty kolczaste i brat bratu wrogiem. Piękne miasto, a tak naznaczone, tyle krzywdy mu zrobił jeden szaleniec z drugim.

    Ps: Wędrówki miastem w sam skwar - moje ostatnia rozrywka;) O czym wkrótce:)
    Ps 2 Czy gdzieś Cię dojrzę na fotkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Poczdam zabrakło czasu.. Ale dobrze, był to wyjazd "zwiadowczy", będzie do czego wracać:) Zgadza się, w zapomnienie odchodzi niełatwa historia.. Dlatego cieszy, że sporo młodych ludzi naprawdę CZYTA informacje, które są w dużej ilości w różnych miejscach Berlina.. Ech... A o ilu sprawach jeszcze nie wiemy..
      Miasto i skwar to zdecydowanie nie jest dobre połączenie:)) Bardzo jestem ciekawa co też porabiasz w takiej konfiguracji:) Ad PS 2 - nie:)))
      Bardzo dobrego tygodnia Wam życzę!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)