sobota, 22 kwietnia 2017

Brama do lepszego świata...?

Sobotni ranek przywitał nas co prawda słonkiem, ale również wichrem i niezmienną od kliku dni arktyczną temperaturą. Co tu robić.. Plenery nie zachęcają, zatem może jakieś wnętrza? Do nowo otwartego Muzeum Wojny dostęp jest troszkę utrudniony z powodu ogromnej liczby chętnych do zwiedzania.. Zatem szybka decyzja - odwiedzimy ulicę Polską 1, czyli Muzeum Emigracji w Gdyni! W sercu gdyńskiego portu, w gmachu Dwora Morskiego urządzono jedno z najbardziej wzruszających muzeów Trójmiasta.. Z nabrzeża przy ulicy Polskiej 1 wypływały polskie transatlantyki zabierając w świat ludzi za chlebem, wolnością, marzeniami..

Kilka kadrów żeby zachęcić Was do odwiedzin w tym magicznym, ale też trudnym w odbiorze miejscu..














To zaledwie wątek o emigracji do Nowego Świata.. Jest opowieści w Muzeum znacznie więcej.. Zajrzyjcie tam, gdy drogi zawiodą Was do Trójmiasta:) Spędzicie miłe i wzruszające chwile w magicznym miejscu, może odnajdziecie Krewnych w dalekim świecie? 

Bardzo, bardzo dziękuję Wam za piękne życzenia Świąteczne!
Dobrej niedzieli Kochani!

12 komentarzy:

  1. Słyszałam, że można sprawdzić losy własnej rodziny, oczywiście tej, która popłynęła do Ameryki. Ciekawa propozycja wypoczynku na niesprzyjająca pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, istnieje możliwość poszukiwania Rodziny:) Mam nadzieję, ze pogoda przestanie w końcu kaprysić:)) Pozdrawiam cieplutko i życzę dobrego tygodnia!

      Usuń
  2. Jak ja kocham odwiedzać muzea. Trochę daleko mam do Trójmiasta dlatego z ogromną przyjemnością i dokładnością oglądałam każde zaprezentowane przez Ciebie zdjęcie. Odwiedzanie muzeów na taki nieprzyjemny czas jak mamy obecnie to świetny pomysł.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Łucjo:) Bardzo polecam to Muzeum jak będziesz w naszych stronach.. Sporo jest informacji o Wielkiej Emigracji z Galicji w XIX i początku XX.. Niektóre opowieści bardzo chwytają za serce.. Pozdrawiam i dobrego tygodnia życzę!

      Usuń
  3. I Ty w te wichury nad samo morze się zapędziłaś?!
    Wiesz, że nie byłam tam - a widzę po przeszkleniach, że to przy Sea Tower. Musze odwiedzić...
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to prawda, wiało i wiało:) Myśmy odkładali wizytę tam, aż w końcu ta sobota wydała się idealna:) Warto zajrzeć, naprawdę.. Dobrego tygodnia Ewuś!

      Usuń
  4. Dawno w Trójmieście nie byłam i na razie nie zapowiada się bym tam zawitała, ale warto wiedzieć, że są takie miejsca... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Arletko! Dokładnie tak - ja również notuję sobie w pamięci fajne miejsca, o których przeczytam w sieci, książkach, o których opowiadają Znajomi:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Ciekawe miejsce, muszę się tam wybrać:)
    www.womanfromforest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) Warto - polecam bardzo:) I pozdrawiam!

      Usuń
  6. Witaj Anex!
    Jestem właśnie nad morzem , ale niestety bardziej na zachód ...
    Twój post o Muzeum Emigracji potwierdza ,że to wyjątkowe miejsce , jednak trudne w odbiorze.
    Najbardziej poruszyły mnie listy i przedmioty osobiste , które wiele mówią o emigrantach , najczęściej ludziach ubogich , pełnych wiary i nadziei w lepsze życie za oceanem .
    List do Stasi to kwintesencja wszystkich bolesnych uczuć , które towarzyszyły emigrantom , niepewność , tęsknota , żal , tracone marzenia , bezsilność ... wszystko to co najbardziej boli i dręczy człowieka , który jest rozdarty miedzy własnymi pragnieniami , a poczuciem obowiązku wobec rodziny , chęcią zapewnienia jej lepszego życia .
    Wizerunek Matki Boskiej , podniszczone walizki i odczytany list wywołały we mnie falę wzruszenia , wspomnień , popłynęło trochę łez ... oraz nasunęło refleksję , że w sumie to może nic się nie zmieniło ?
    Pozdrawiam serdecznie z trochę chłodnego i wietrznego , ale słonecznego Ustronia morskiego -Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Irenko:) Oj, Majówka tegoroczna nad morzem nie rozpieszczała.. Wiatr był prawdziwie arktyczny:(
      Co do Muzeum.. dokładnie takie miałam odczucia - o jakich napisałaś.. Łzy i wzruszenie utrudniają czasem przeczytanie kolejnych informacji.. Szczególnie chwytają za serce fragmenty Wielkiej Emigracji z XIX..
      I masz rację... w wielu sprawach - jesteśmy w tym samym miejscu.. Szukamy lepszego życia, spełnienia marzeń - ludzie zawsze będą WĘDROWAĆ..
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)