sobota, 22 kwietnia 2017

Brama do lepszego świata...?

Sobotni ranek przywitał nas co prawda słonkiem, ale również wichrem i niezmienną od kliku dni arktyczną temperaturą. Co tu robić.. Plenery nie zachęcają, zatem może jakieś wnętrza? Do nowo otwartego Muzeum Wojny dostęp jest troszkę utrudniony z powodu ogromnej liczby chętnych do zwiedzania.. Zatem szybka decyzja - odwiedzimy ulicę Polską 1, czyli Muzeum Emigracji w Gdyni! W sercu gdyńskiego portu, w gmachu Dwora Morskiego urządzono jedno z najbardziej wzruszających muzeów Trójmiasta.. Z nabrzeża przy ulicy Polskiej 1 wypływały polskie transatlantyki zabierając w świat ludzi za chlebem, wolnością, marzeniami..

Kilka kadrów żeby zachęcić Was do odwiedzin w tym magicznym, ale też trudnym w odbiorze miejscu..














To zaledwie wątek o emigracji do Nowego Świata.. Jest opowieści w Muzeum znacznie więcej.. Zajrzyjcie tam, gdy drogi zawiodą Was do Trójmiasta:) Spędzicie miłe i wzruszające chwile w magicznym miejscu, może odnajdziecie Krewnych w dalekim świecie? 

Bardzo, bardzo dziękuję Wam za piękne życzenia Świąteczne!
Dobrej niedzieli Kochani!

piątek, 14 kwietnia 2017

Dobrych Świąt!

To już swego rodzaju tradycja, że pogoda w wielkanocne Święta nie rozpieszcza:) Ale mimo to wiosennie i świątecznie jest na tarasie:))
Mimo, że mokro, wietrznie, zimno... Ale również kolorowo i energetycznie.. 
A ciepła Wiosna w końcu przyjdzie!
 
 

Kochani!
Dobrych świątecznych chwil - obecności Najbliższych, oddechu od codzienności, 
zachwytu nad Wiosną:)
Dobrych Świąt!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Rzym - odsłona druga:)

 
Wiosna... była u nas w weekend i poszła sobie. W inne rejony.. Zazdrośnie słucham prognozy pogody w drodze do pracy.. Rzeszów - 20, Katowice - 19, Szczecin - 18. A u nas proszę Państwa - 8, 9, w porywach do 10 :( To wpływ Morza wiosenny, teraz chłodzi.. Za to latem w południowo - zachodnich rejonach temperatury sięgają 40C, a u nas miłe 25C:))) Takie klimatyczne refleksje:))
Z Rzymem wiążą się o tyle, że i tam pogoda była szybko - zmienna, drugiego dnia naszego pobytu nad miastem przetaczały się ciemne, granatowe chmury, padał deszcz wraz z gradem, a chwilami pokazywało się piękne słonko. Chciałabym zabrać Was jeszcze do dwóch miejsc w Rzymie, które zapadły nam w pamięć .. 
Koloseum.. Wizytówka Rzymu, można powiedzieć - klasyka i nic specjalnego. A jednak.. Naprawdę zapada w pamięć i "robi wrażenie".. I nie dlatego, że zapisało się niechlubnie (podobno, bo rzecz nie jest pewna) w historii chrześcijaństwa.. Koloseum imponuje przede wszystkim rozmachem i wzbudza podziw tym, że bez znanych nam obecnie udogodnień i narzędzi wieki temu ludzie potrafili zbudować takie cudo:) I działało! Wyobrażacie sobie całą logistykę jaka towarzyszyła ówczesnym wydarzeniom? Od informacji o tym, że będzie się coś działo, poprzez sprzedaż biletów, zapewnienie sprawnego zapełniania trybun, gastronomię, toalety? I to wszystko bez Internetu, telefonów czy innych środków masowego przekazu:) Szacunek wielki!







Służbę można ciekawie wykorzystać:)
Otoczenie Koloseum równie imponujące.. Szkoda, że w czasach szkolnych nie ma możliwości uczyć się historii w tych pięknych plenerach..








Drugie miejsce - to muzeum Leonarda da Vinci:) Przy Piazza del Popolo 12 mieści się małe, ale niesamowite muzeum genialnego Człowieka Renesansu.. Oprócz szkiców ciała ludzkiego znajdują się tam makiety różnych wynalazków Leonarda, w tym czołg?, pomysł na karabin maszynowy, strój płetwonurka.. Pomyślcie - projekty sprzed 500 lat:)))!
 
Szkice są genialne, niesamowite!




Rower? 

Warto zajrzeć na chwilę oddechu do tego miejsca, tym bardziej, że muzeum mieści się w centrum Rzymu..
I jeszcze Termy - w bardzo ekspresowym rzucie migawki:)


I.. koniec.. Na pewno tam wrócimy:)