czwartek, 9 marca 2017

O ogródku:)

Nie udało mi się napisać o ogródku w poprzednim sezonie.. No i pomyślałam sobie, że marzec to dobry czas na taki temat, bo z przyjemnością wielką można popatrzeć na zieleń i kwiatki na zdjęciach przygotowując posta:) Ogródek.. Pytanie, czy to, czym dysponujemy wokół domu można nazwać ogródkiem:):)? Ogródki w ogóle są jakby dwa - przed domem okruch ziemi i za domem - ciut więcej.. I do tej za-domowej części chcę Was dziś zabrać na wycieczkę:) Będzie dużo zdjęć:)
Ów teren za-domowy posiada wymiary następujące - 6 metrów szerokości na 9 długości:)) Szaleństwa zatem nie ma:)) Wspominałam już, że wystawa jest tu północno - zachodnia, a grunt średnio wyporządzony po budowie domu. Jest również sucho i bardzo cieniście - dodatkowego cienia dostarcza sąsiedni szereg.. Ale jak się nie ma co się lubi:)), to trzeba pokochać to, czym się dysponuje:))

Ogródek w takim kształcie zastaliśmy po wprowadzeniu się do domu przed dziesięcioma laty.. Roślinki fajne i małe i nawet trawnik dawał jeszcze wtedy radę.. Acha, warto wspomnieć, że na początku współpracy z ogródkiem mój M. nie pozwalał ściąć nawet gałązki, no bo kto to widział męczyć biedne roślinki..  Były wówczas pilniejsze zajęcia i ogródek egzystował sobie przez pierwsze lata w komforcie i swobodzie..

Roślinność z czasem oczywiście powiększała gabaryty, nikt jej nie ograniczał wzrostu.. no i pomiędzy samymi roślinami zaczęła się walka o byt:)

Od zawsze pięknie kwitnie magnolia i w ogóle chyba jej dobrze w tym miejscu, w kolejnych latach, z bólem wielkim musieliśmy ją nieźle przycinać..

Niestety poległa piwonia, lubi światło, słonko, a z czasem w związku z rozrostem sąsiadów i zmianami w ogródku - było go coraz mniej.. Przestała kwitnąć a teraz w ogóle zamieszkała w skrzynce.. zobaczymy, może polubi nowe miejsce..



Rewolucja w ogródku nastąpiła wraz z pojawieniem się w domu kominka i koniecznością składowania drewna. Kolejne rośliny przenosiły się w niebyt, co boli mnie bardzo do dziś:((, a drewutnie wprowadziły dodatkowe pokłady cienia... Zrobiło się niefajnie..

Najgorzej było z trawnikiem.. W kolejnych latach trawa, mimo nawadniania, nawożenia, wertykulacji, marniała coraz bardziej.. Wzrastała za to kolekcja mniszków:)))
 Lubiłam trawnik w takiej odsłonie:)), ale sąsiedzi krzywo patrzyli:))
Ów powojnik to dowód na to, że powojniki to roślinki niezniszczalne.. Ten przeżył dwa lata pod kolejną drewutnią, a po uwolnieniu - przepięknie zakwitł!

Ciepłe słowa należą się również winobluszczowi.. Pięknie się miewa w tym trudnym terenie i zwłaszcza jesienią tworzy miłe dla oka widoki..
 Kolejna wiosna - po strasznej zimie 2013 roku.. Śnieg w naszych okolicach leżał  wtedy do końca kwietnia, brrr:(((

Trawnik po tej zimie i po składowaniu drewna był w stanie agonalnym, ale jeszcze walczyliśmy...Chociaż było już widać, że czas na inne rozwiązania..
Kolejna wiosna i .. nowa odsłona ogródka.. Nie jest to oczywiście rozwiązanie, którego pożądaliśmy, ale biorąc pod uwagę warunki klimatyczne, trawnikowe starania zakończone porażką no i fakt, że absolutnym priorytetem jest kominkowe drewno .... mamy kostkę brukową..
Co na rabatach - to w dużym skrócie na zdjęciach w dalszej części.. Na przestrzeni lat wiele się na nich zmieniało, mało które roślinki chcą tu egzystować.. Sporo nasadzeń jest sprzed 2-3 lat, zobaczymy co będzie dalej..

Najbardziej lubię w tym miejscu wiosnę - jeszcze nasza magnolia i drzewa owocowe Sąsiada nie mają liści, więc sporo jest słońca i wiosenne roślinki dają sobie nieźle radę:)

















A tu za naszym granicznym płotem uciekinierzy od Sąsiadki:)




Po remoncie tarasu pojawiły się schody do ogródka.. Na razie takie w wersji roboczej, ale wiemy już, że jest to super rozwiązanie i że wreszcie istnienie tych dwóch obszarów, tarasu i ogródka nabrało sensu i w miarę wygodnie można z nich korzystać..




 Ze schodów najbardziej zadowolony jest KOT:):)
 





Kolejne powojniki:))



I taki miły akcent wśród tej całej cywilizacji:))



Cieszy to miejsce nawet w takim kształcie:) I mam nadzieję, że już za chwilę będzie można rozpocząć sezon 2017:))) Dobrego dnia Kochani!

21 komentarzy:

  1. W takim ogrodzie mogłabym wypoczywać. Czekam na słońce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu:) Dziękuję za miłe słowa:) Twoja działa też fajna! A słonka i ciepła i my wyglądamy już bardzo niecierpliwie:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
    2. Miało być "działka":))))

      Usuń
  2. Dzień dobry :-). Fajnie tak obserwować zachodzące zmiany. Chociaż niektóre rośliny kończą żywot inne pięknie się rozrastają. Wyobrażam sobie, że na początku maja jest przepięknie.
    Serdeczne pozdrowienia ze stryszku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marysiu:) Ha:) Zdjęcia oczywiście po cenzurze:):) Bywały lata, kiedy ogródek naprawdę biednie wyglądał i przygnębiał.. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.. Rzeczywiście maj i czerwiec to najbardziej urokliwe miesiące w tym zakątku:)
      Dobrego dnia!

      Usuń
  3. Wspaniała historia ogródka! Pięknie masz! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuś! Dziękuję za miłe słowa:) Mam nadzieję, że dalsza historia tego miejsca będzie pozytywna:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  4. Może i dobrze, że trawnik nie dał rady, bo znaleźliście świetne rozwiązanie i ładnie to wygląda. Nie jest ważne jak duży jest ogródek, ważne, że jest, są piękne rośliny, miejsce do odpoczynku. Podoba mi się obecny stan Twojego mini ogródka. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Gigo:) Dziękuję za miłe słowa! Trawnik w dalszej perspektywie nie miał szans.. Położenie kostki uporządkowało tu przestrzeń, mam nadzieję, że gdy pokryje się ona patyną będzie jeszcze fajniej.. I roślinki dzielne są, staram się dobierać je tak, żeby w miarę dawały radę z tymi niełatwymi warunkami:) Dobrego dnia i serdeczne pozdrowienia przesyłam!

      Usuń
  5. Aniu,
    ogródek w obecnym kształcie bardzo mi się podoba. Trawnik faktycznie nie miał racji bytu.
    Kiedy na terenie ogrodu jest składowane drewno, chociaż byś się jak bardzo starała to trawnik ulega zniszczeniu. Przywóz drewna, składowanie to wszystko bardzo go niszczy. Wiem coś o tym ponieważ też kupujemy drewno. W lutym zakupiliśmy 10 m³ grubych desek, które latem zostaną pocięte i ułożone w drewutni. Też w lutym kupiliśmy kolejną partię drewna. Na szczęście te 10 m³, dąb i buk jest już pocięty. Do nas należało ułożenie go w drewutni.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Łucjo:) Dziękuję za miłe słowa! Dokładnie tak, w kwestii trawnika.. W końcu była to praca syzyfowa.. a jeszcze miałam wrażenie, ze ten biedny trawnik po porostu się męczy.. Przed nami teraz też kolejna zabawa z drewnem.. Ale warto! Bo jest naprawdę ciepło w domu, a rachunki za gaz nie takie straszne:) Dobrego weekendu Łucjo!

      Usuń
  6. Moim zdaniem bardzo pieknie, praktycznie wykorzystaliscie to, co ogrod oferowal. Bardzo piekne!!! Udana praca :) Milych dni, Aniu! Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu za dobre słowa! Mam nadzieję, że rośliny jeszcze bardziej się rozrosną i będzie jeszcze przytulniej:))) Dobrego weekendu Wam życzę!

      Usuń
  7. Stworzyłaś piękny leśny zakątek. Na pewno jest w nim przyjemnie podczas upałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się:)))! Zwłaszcza letnie popołudnia są tu bardzo przyjemne:) Pozdrawiam Cię przeserdecznie i życzę dobrego weekendu!

      Usuń
  8. Boa tarde, belo jardim, as belas fotos transportaram-me para a beleza das flores e do seu encanto.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello! Thank you for your kind words and I cordially greet!

      Usuń
  9. Bardzo ładnie zaprojektowany ogród.
    Pewnie miło się w nim wypoczywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię bardzo serdecznie i dziękuję za miłe słowa:) W istocie, sympatycznie odpoczywa się w tym miejscu:)

      Usuń
  10. Ja naprawdę nie wiem, czemu tyle czekałaś z pokazaniem nam tego miejsca. Jest super. Wiadomo, że na takim metrażu nie da się poszaleć, ale moim zdaniem miodzio na 5+. A trudne warunki to nie przeszkoda tylko wyzwanie i nowe możliwości :) U mnie np. w życiu nie będą tak pięknie powojniki kwitły! Tylko z tym cięciem magnolii to mnie zmroziłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Aniu:) A bo dopiero od zeszłego roku jest sympatycznie:)))) Wcześniej ... hmmm. Sprawa była dyskusyjna:) Bardzo dziękuję za miłe słowa! Ciągle trwają eksperymenty z roślinami, mam nadzieję, że te, które są obecnie, będą czuły się tu dobrze. A magnolia:)) - naprawdę rośnie (odpukać) niesamowicie i trzeba jej ograniczać przestrzeń, bo nic innego nie miałoby już miejsca:)
      Dobrego dnia Aniu!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)