poniedziałek, 30 maja 2016

Taras ..po nowemu:)

Wygląda na to, że powoli taras nabiera ostatecznych kształtów:) Na zdjęciach nie widać, ale wszystkie skrzynki mają kółka i można je dowolnie przestawiać, co jak się domyślacie wielokrotnie od początku wiosny miało miejsce:) Ale kto to od razu wie jakie ustawienie będzie najlepsze:))? Na razie chyba osiągnęliśmy stan stabilny:)
Refleksje z użytkowania nowego tarasu już są i są one ... różne.. Pierwsza to taka, że pod płytkami znajdują się różne warstwy impregnująco - ocieplające i jak słonko grzeje to bosą stopą stać się na płytkach nie da.. Dlatego też te kółka w skrzyniach i podstawkach, żeby izolować rośliny od nadmiaru ciepła. W moim odczuciu brakuje również swego rodzaju zaciszności, którą dawał poprzednio winobluszcz.. No i teraz można się przekonać jak cudownie zacieniał, bo jednak słonko od rana do 14 przygrzewa tu mocno..
Lewa strona tarasu prezentuje się tak:)



Winobluszcze rozrastają się pięknie i ufam, że docelowo złagodzą widok płotów..
Rośliny mieszane, mam nadzieję, że suchodrzew i jałowce dadzą  radę i będą dobrze zimowały..

Prawa strona tarasu - z ową nieszczęsną rynną:) Postęp w maskowaniu widoczny, tu również winobluszcze rosną milutko i mam nadzieję, że niebawem rynnę zasłonią:) Myśleliśmy nad zadaszeniem tej części tarasu, ale hmmm.... Na razie proces decyzyjny trwa.. Ceny markiz - zupełnie nas nie przekonują, jakieś trwałe zadaszenie - to podobno wycieczki do urzędów.. Na razie jest więc wariant C - parasol z regulowanym kątem nachylenia:) Betonową stopę parasola udało się przymocować od spodu szpulki, więc nie przeszkadza i chyba na razie taka wersja zacieniania (bo o to głównie chodzi) zostanie.. Widać tu również kawałeczek schodów prowadzących do ogródka:))





No i oczywiście główny użytkownik tarasu:)) Tu w wersji zamaskowanej:))
 A tu wręcz odwrotnie:)
No i jeszcze obrazki z ogródka:) Niedużo, bo powinien być oddzielny wpis:) Pierwsze czosnki:) Wygląda na to, że dają u nas radę, więc będzie można posadzić ich więcej:)
I azalie w przednim ogródku:) Bez specjalnych starań - coraz są większe i kwitną:) I to całkiem nieźle:) Ich kolory to była loteria:)) Trzeba przyznać, że w rzeczywistości wyglądają o wiele lepiej niż na zdjęciach:))

No i maj się kończy.. Lato widać, u nas ostatnie dni były bardzo ciepłe.. Nad morzem tłumy, więc takie miejsce do wypoczynku doraźnego bardzo cieszy:))
Dobrego tygodnia Kochani!

niedziela, 15 maja 2016

Relaks...

W niedzielę staramy się żeby był czas na odpoczynek.. Dziś spacer jedną z ulubionych ścieżek Rzucewo - Puck:) Pięknie tam! Pewnie wrócimy w to miejsce jeszcze w tym roku, gdy zakwitną dzikie róże i złotokapy...





 

 

Dziś pogoda była bardzo szybko zmienna:)) Morze mroczne, ale i tak piękne:) 
Dobrego tygodnia Kochani!

środa, 11 maja 2016

Przed ... i po:) I co w maju w w ogródku::)

Przy okazji remontu tarasu uporządkowaliśmy przestrzeń w wiatrołapie od strony większego z naszych ogródków:) Tak na marginesie - nazwa "ogródek" to pojęcie dosyć szerokie... i względne:)).. Naszemu, w jego obecnym kształcie należy się osobny wpis:))) Ale to jeszcze za chwilę, jak rośliny podrosną i mam nadzieję - rozkwitną:) W każdym razie, uporządkowany wiatrołap mieści podstawowe ogrodnicze wyposażenie, co bardzo cieszy, bo jakoś nigdy nie było wiadomo, gdzie przebywa sekator:)) 
Takie miejsce zwykle ma jakieś "przed":)) To pomieszczonko pełniło u nas różne funkcje - składu rzeczy różnych, miejsca do malowania tego i owego, przechowywania roślin zimą.. Słowem - straszyło wyglądem i czekało na swój czas:) Oj, fajnie tu nie było... A żeby nie było za prosto, taras w poprzednim wydaniu przeciekał i woda niszczyła tu ściany i posadzkę.. I nie było sensu robić tu porządków bez ogarnięcia równocześnie tarasu.. Trochę więc było zabawy w ubiegłym roku z tymi rejonami.. Dobrze, że to już przeszłość:))
Było na przykład tak... brrrr..
Cieszę się, że udało się uporządkować tą przestrzeń.. Poza metalowym regałem z IKEI wszystkie inne sprzęty pochodzą z recyclingu domowego i fajny jest również fakt, że znalazły tu nowe zastosowanie:) Niektóre, jak termosy - tylko wizualne:)) Ale mają one, te termosy ponad 40 lat i jakoś tak.. trudno je wyrzucić:))  A tu wpisują  się kolorystycznie:)))

 
A w ogródku:))) - tulipany zakwitły:) Te posadzone w gruncie kapryśne są i nie bardzo chcą kwitnąć co roku, a tu proszę, całe dwa:))

Za to ładnie zapowiadają się takie posadzone w donicy:)



  Niesamowicie w tym roku kwitną miodunki, cudne są!
I szafirki:)
Magnolia rozwinęła kwiaty w ciągu dwóch dni:))


Fiołki bardzo były marne po zimie - ale odżyły:)

Trzmielina fajnie zakrywa pień świerkowy..
A tu widoczek na podagrycznik Sąsiada:))

I mniszki Sąsiadki:)
I drzewka owocowe Sąsiada:)

Ogólnie - przyjemne widoki dla oczu w tym majowym czasie nawet w tak mizernych obszarowo szeregowych "ogródkach":)) Maj jest magiczny:)) Dobrego tygodnia Kochani!