czwartek, 24 marca 2016

Świątecznie:)

U nas zawrót głowy i brak czasu trwają nadal.. Tak się ostatnio układa rzeczywistość, że dzieje się dużo i wszystko na raz.. Poprawę w tym temacie widać dopiero w okolicy weekendu majowego:))

Tymczasem Święta tuż, tuż..:)) Są głosy, że może Słonko pojawi się u nas na dłużej i trochę wyższe temperatury.. Oby... wtedy szarość za oknem nabierze wreszcie kolorów..

W domu świąteczne akcenty w energetyzującej żółci..

 Na tarasie pierwsze kwiaty, które Muffin układa po swojemu:)))
 

Kochani!

Niech czas Świąt Wielkanocnych utrzyma nasze marzenia w mocy,

a wszystkie życzenia niech okażą się możliwe  do spełnienia:)

Życzę Wam Wszystkim ciepłych, kolorowych i radosnych Świąt!

środa, 9 marca 2016

Inny świat:)

Na blogu cały czas luty, a tymczasem marzec nastał:) Czasu ciągle brak, a tu po drodze trafiły się nam małe wakacje i czasu zrobiło się  jeszcze mniej:)
Wakacje trafiły nam się na południu Włoch - w Neapolu i okolicach.. Jest to, przynajmniej w moim odczuciu - inny świat:)) Kolorowy, głośny, spontaniczny, pełen zapachów i radości.. Historia Neapolu i Południa Włoch jest niełatwa i w wielu miejscach smutna... Ale przez wieki ludzie tam nie poddawali się trudnym kolejom losu i kochają to swoje Południe bardzo:)
Jest takie neapolitańskie przysłowie, które mówi, że po jednym dniu spędzonym w Neapolu, można  to miasto tylko bardzo znielubić.. Po tygodniu - zaczyna się Neapol kochać, a po roku - nie chce się z niego wyjeżdżać.. Hmmm.. Coś w tym jest.. My pozostaliśmy gdzieś pomiędzy:)) Pyszne jedzonko, krajobrazy, zabytki, wiosenna temperatura - jak najbardziej na tak:) Wszechobecny hmmm... nieporządek (mówiąc wprost - w niektórych miejscach pokłady brudu i śmieci:)), specyficzny ruch uliczny, tłumy ludzi - wymagają pokochania:)))Wielokrotnie pisałam, że bliższe nam są północne zakątki, ten rozmach i gwar i tłumy Południa były dosyć egzotycznym doznaniem:)))
Zwiedzaliśmy miasto bez konkretnego planu, podobno tak najlepiej.. Podążać za tłumem, poddać się chwili.. A ponieważ wygląda na to, że będzie okazja do Neapolu wrócić, będzie zatem również okazja, żeby wiedzę o zabytkach uporządkować:)))
Jak Neapol to oczywiście ... Wezuwiusz.. Nasi Gospodarze mówili, że w najbliższej okolicy Wezuwiusza mieszka ... 700 000 ludzi.. Nie widać specjalnie, żeby przejmowali się obecnością groźnego i nieprzewidywalnego Sąsiada:)) A Wezuwiusz jest groźny i żartów z nim nie ma.. W słoneczne dni, gdy można zajrzeć do krateru, widać, że wulkan tylko drzemie i nie powiedział ostatniego słowa.. Ale wulkany w okolicy Neapolu to temat na inny post:))
Portrety w dniu mniej słonecznym:)
Zatoka Neapolitańska 
Zamek dell'Ovo



Nazwa "Zamek jajeczny" wywodzi się od średniowiecznej legendy, w której to Wergiliusz miał magiczne jajko. Wergiliusz zmarł i został pochowany w Neapolu, a jajko umieszczono w fundamentach zamku i uważa się, że dopóki jajko nie ulegnie zniszczeniu, Neapol będzie trwał..

 Galeria Umberto I
Galerię tą zbudowano w latach 1887-1891 podczas epidemii cholery, aby chronić mieszkańców przed ptakami, które były roznosicielami choroby.. Są w niej piękne posadzki i przepiękne mozaiki (jest na przykład taka, która przedstawia wszystkie znaki Zodiaku).
Jedno z wyjść z Galerii i neapolitański smaczek.. Obok spaniałego zabytku.. widoki nieco mniej piękne..
Piazza del Plebisscito
Nazwa tego placu nawiązuje do plebiscytu, który odbył się w tym miejscu w 1860r. Jego wynik zadecydował o przyłączeniu Królestwa Obojga Sycyli do Królestwa Sardynii i Piemontu. To połączenie doprowadziło następnie do powstania Zjednoczonego Królestwa Włoch. Ów kościół poniżej to kościół św. Franciszka z Paoli, patrona Neapolu. Niestety, znajdujący się nieopodal Palazzo Reale di Napoli (Pałac Królewski) zasłonięty był w całości przez folie i rusztowania..

No i serce Neapolu - Stare Miasto.. Wąskie, mroczne, strome uliczki.. Prawdziwy labirynt - naziemny i podziemny:) Największa starówka na świecie, wpisana na listę UNESCO.. Robi wrażenie, trzeba to przyznać:)) Charakterystyczne "kapliczki"


 
Kto dotrwał do końca:)))? No nie jest to łatwe miasto, ten Neapol:)) Ale co nie łatwe, to ciekawe:)) Na pewno jest Neapol pełen wdzięku, posiada świadomość swoich niedostatków:)), jest żywiołowy, bardzo włoski.. Miasto pizzy i Camorry.. Suszącego się wszędzie prania i porysowanych samochodów:)))  Dlatego - c.d.n:)))
Miłego wieczoru w dniu Damskiego Święta:))