środa, 31 sierpnia 2016

Kanikuła:)

Jutro nastąpi moment, którego bardzo nie lubię.. W trójdzielnym pracowym kalendarzu pojawi się listopad.. Jest to jednak zjawisko, na które poradzić nic nie można:), więc nie należy się nim zajmować:) Listopad i tak nadejdzie..
A na razie - kanikuła:)) Mimo, że koniec sierpnia, przed nami jeszcze prawie miesiąc lata.. Bardzo lubię  to wrześniowe, późne lato - rześkie poranki, nasycone kolory, babie lato i mgły..
 Rośliny na tarasie rozrosły się pięknie:)
 Nie widać rynny ( o to chodziło).. A w czasie zimowych dni ciemność ją zasłania:))

 Jak sierpień to pomidory:)) Pycha!
 I domowe lody:) Też pycha:))
 Ale hitem ostatnio jest ... sernik jaglany:)))

Sernik inaczej:)
 
1 szklanka kaszy jaglanej
1 litr mleka roślinnego (koksowe, sojowe)
250 g (1 opakowanie) wiórków kokosowych
4-5 łyżek miodu (według uznania - "do smaku").
szczypta soli
owoce do dekoracji
 
Kaszę przepłukać wodą. W dużym garnku zalać szklanką wody i szklanką mleka, gotować na małym ogniu, do momentu uzyskania gęstej konsystencji.
Następnie dolać kolejną szklankę mleka.
Gdy masa zgęstnie, dodać wiórki kokosowe (odłożyć 5-6 łyżek do dekoracji) i resztę mleka nadal gotując na małym ogniu.
Dodać miód.
Całość zmielić przez ok. 3-3,5 min w blenderze.
Przełożyć do tortownicy (śr 21cm) lub małych kolilek i odstawić do całkowitego wystygnięcia a następnie na noc do lodówki. 
Smacznego!


Korzystamy z lata w tych naszych strefach zielni domowej, mimo, że sierpień pogodowo był .. trudny:)
 

 Znajdź KOTA:)
 
A czasem pojawia się kocie Przedszkole:)
  I pierwsze wrzosy już - bardzo je lubię:)))
Dobrych dni Kochani!

23 komentarze:

  1. Aneczko cudowny i dopieszczony masz ogród:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Qrko za miłe słowa:) Ogródek jest w nieustającej fazie tworzenia, ale coś tam już zielonego jest:) Twój ogród to jest CUDO i marzenie:)) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  2. Jak pięknie na Twoim tarasie! :)
    A cz ten sernik idzie jakoś zrobić bez wiórków? Bo ja i kokos to tak nie bardzo się lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za miłe słowa:) Taras bardzo cieszy - szczególnie, że pogodę mamy letnią teraz:)
      Co do sernika:)) - wiórki bez problemu można zastąpić płatkami migdałowymi:) Smacznego!

      Usuń
    2. Płatki już trochę lepiej, ale dla mnie nadal nie w pełni pychotka ;) Muszę podumać nad jeszcze innym zamiennikiem :)

      Usuń
  3. Koniecznie użyję Twojego przepisu na sernik. Listopad jest ok, nie lubię lutego i marca, zwłaszcza z takim starym śniegiem, brr. A taras kojący, jak dla mnie, boski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sernik polecam, tym bardziej, że można eksperymentować z dodatkami:).. Dla mnie listopad jakiś taki .. problematyczny..W lutym i marcu już dni dłuższe i perspektywa wiosny:) I dziękuję za miłe słowa o tarasie:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  4. Dodałaś mi trochę optymizmu swoim ciepłym spojrzeniem na zbliżającą się jesień:) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Polinko! Bo tak czy inaczej jesień przyjdzie:)) I pójdzie:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  5. Rośliny wyglądają przepięknie ;-). Czas spędzany na takim tarasie to sama przyjemność.
    Pozdrowienia ze stryszku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny Marysiu:) Fakt, taras przyciąga domowników jak magnes:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  6. Rzeczywiście pięknie Ci się rośliny rozrosły, moje umarły :P w większości - oj nie mam ja ręki do kwiatów, ale nie zrażam się :) Wiem już jakie źle czują się na moim balkonie, więc za rok kupie inne :) A na ta chwilę kupiłam wrzosy i robi się jesiennie :) i oby tylko to słońce grzało jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Arletko:) U nas ten rok również testowy - mam nadzieję, że rośliny przeżyją zimę:) To będzie prawdziwy sprawdzian:) Faktem jest, że trzeba próbować, bo warto taki zielony zakątek posiadać w domu:) A wrzosy są cudne i przy dobrej pogodzie długo mogą cieszyć oczy:)) Dobrego tygodnia!

      Usuń
    2. U mnie coraz bardziej jesiennie, a Tobie życzę, by roślinki przetrwały a potem cieszyły oko w następnym sezonie :)

      Usuń
  7. Ciekawy przepis na sernik, o niebo prostszy od standardowego, muszę wypróbować:)
    Pięknie na Twoim tarasie. I choć szkoda lata to lubię te wrześniowe kolory. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha:) To jest taki "sernik - inaczej" .. Z prawdziwym, twarogowym niewiele ma wspólnego:)) Ale warto odkrywać nowe smaki:)) A taras wrześniowy bardzo lubię:) Dobrego tygodnia!

      Usuń
  8. Ale przyjemnie w Twoim zielonym kącie, przepięknie, i przytulnie :))
    A sernik interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aguś! Dziękuję za miłe słowa:) I pozdrawiam serdeczne!

      Usuń
  9. Aniu,
    przepięknie jest na Twoim tarasie. Kosztował wiele trudu i pieniędzy,myślę, że warto było bo efekt końcowy jest fantastyczny.
    Zaciekawił mnie sernik bo to moje ulubione ciasto.
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Łucjo:) Sernik to taki sernik "inaczej":))) W klimacie wegańskim:)) Ale warto spróbować:) A taras bardzo cieszy, szczególnie to, że rośliny nadały przytulności:) Bardzo dobrego tygodnia Wam życzę!

      Usuń
  10. Taras pięknie obrósł pnączami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) dziękuję za miłe słowa:) I pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. Twój taras wygląda imponująco !!! Ja nie mam słów !!! I rynna zakryta, i te rośliny wszystkie tak pięknie się rozrosły... marzenie "ściętej głowy" ( jak powiedziałaby moja niegdysiejsza nauczycielka języka polskiego ) . Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)