piątek, 17 czerwca 2016

Gorące sąsiedztwo:)))

Niebywałe, że już połowa czerwca za nami:))) Widać kolejne wakacje na horyzoncie:) Zatem z cyklu - propozycje na wakacje - dziś o miejscu niezwykłym i wartym zobaczenia.. Podczas odwiedzin w Neapolu zwykle punktem stałym programu jest wycieczka do krateru Wezuwiusza.. Wezuwiusz zasługuje na uwagę, owszem, w końcu nie każdy wulkan ma na koncie zniszczenie dwóch miast..  Mało kto jednak wie, że zaledwie 10 km od Neapolu znajduje się jedna z kalder superwulkanu Campi Flegrei (pod względem prawdopodobnej siły rażenia dorównuje wulkanowi z Yellowstone). Częścią Campi Flegrei jest Solfatara di Pozzuoli, zlokalizowana w pięknym mieście o tej samej nazwie..

Zatoka Pozzuoli
Na początku marca kwitły tam już drzewa owocowe:)



 Taki fajny opuncjowy zagajnik mija się w drodze do wulkanu:)

Średnica Campi Flegrei wynosi 13 km... Część wulkanu znajduje się pod miastem, a część pod dnem Zatoki Pozzuoli.. Jest prawdopodobne, ze podczas erupcji wulkan dokona zniszczeń w całym regionie, a skutki wybuchu  mogą trwale zmienić klimat nie tylko w prowincji neapolitańskiej ale i na całej Ziemi. Do ostatniego wybuchu Campi Flegrei doszło około 40 tys. lat temu. Podobno po tym wybuchu globalna temperatura spadła o 1-2 °C...

Im bliżej krateru, tym wrażenie niesamowitości wzrasta:))) Tak w ogóle “solfatara” to określenie geologiczne otworu w ziemi, z którego wydobywają się opary o temperaturze 100-300ºC, zawierające mieszaninę pary wodnej, dwutlenku węgla i siarkowodoru.



Dla wytrwałych - urocze ławki, z których można podziwiać widoki:)) Jest to jak najbardziej możliwe:)) - węch jest zmysłem szybko znużalnym:)) i po pewnym czasie specyficzny zapach nie przeszkadza:)


W przeszłości, już w czasach rzymskich wydobywano stąd znaczne ilości siarki, jak również wykorzystywano siarkowodór w celach leczniczych.

Według podań rzymskich na terenie Solfatara di Pozzuoli znajdowało się wejście do Hadesu:))) Skojarzenie jest jak najbardziej trafne, szczególnie w porównaniu z groźnym Wezuwiuszem – w jego kraterze, tylko podczas ładnej pogody można zaobserwować miejsca, skąd wydobywa się para.. Natomiast Solfatara zapewnia wrażenia zupełnie inne – pośrodku płaskiego krateru bulgocze jeziorko szarego błota, a temperatura w nim osiąga 120 – 140 °C... Jak widać jest ono ogrodzone - w celach bezpieczeństwa...Nieco dalej można podejść do dwóch solfatar siarkowych, których wyziewy mają temperaturę 150°C i 160°C. Na całym terenie kaldery widać skały pokryte siarką i wydobywające się z ziemi opary...




Jeżeli wakacyjne drogi zawiodą Was w okolice Neapolu, zajrzyjcie koniecznie do  Pozzuoli, samo miasto jest urocze (znajdują się tu również pozostałości amfiteatru Falwiuszy) no i warto zobaczyć takie dziwo jak dymiąca kaldera wulkanu...

Na terenie Solfatary znajduję się fajny kemping, a kalderę wulkanu można zwiedzać przez cały rok od 8:30 do jednej godziny przed zachodem słońca:)





A my tymczasem zbieramy powoli wyposażenie do kolejnej wyprawy na północ Norwegii:)) Tym razem będzie to głównie Półwysep Varanger..
Dobrego weekendu Kochani, bo jeszcze tylko piątek i kolejny czerwcowy weekend przed nami:)

14 komentarzy:

  1. Zdecydowanie ciekawe miejsce do odwiedzenia, tylko z całą pewnością nie w miesiące letnie! Upały to nie jest coś, co dobrze znoszę. Norwegia zdecydowanie bardziej mi pasuje, nawet pomimo tych deszczy :) dzieki za fajna relacje!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Madziu:) Solfatarę warto odwiedzić jako ciekawostkę przyrodniczą:))) - przede wszystkim:)) Robi wrażenie, naprawdę:) Co do letnich miesięcy masz rację, tam jest ZAWSZE CIEPŁO, podłoże grzeje w stopy i podczas upałów to mogłoby być ojjjjj:)) Ale są wielbiciele gorących klimatów, więc może?? Norwegia - zdecydowanie TAK!!! Chociaż warto tu nadmienić, ze dwa lata temu trafiliśmy w Norwegii na afrykańskie upały i na Lofotach mieliśmy pełne słońce, które nie zachodziło wcale i temperatury po 30C:))) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  2. Cudownie jest tam. Znam teren z relacji córki, która była tam na koloni. Dla mnie tez za ciepło na miesiące letnie, ale Toskanię mogłabym zwiedzać bardzo często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Aniu, fajne tereny:) Pozzuoli jest przyjemnym miejscem, zdecydowanie fajniejszym niż Neapol:) A Solfatara - dziwo przyrodnicze, warto zobaczyć:)) Dobrego tygodnia!

      Usuń
  3. Szkoda, że będąc na Wezuwiuszu nie zahaczyliśmy o to miejsce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha:) Nic straconego:)) Będzie po co wrócić do Kampanii:))) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  4. Interesujące miejsce i...piekielnie gorące. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ulu:) Zgadza się, klimat nieco piekielny:))) Ale warto zobaczyć to miejsce, robi wrażenie:) Dobrego tygodnia!

      Usuń
  5. Bardzo interesujące miejsce. Na przyszłość, zapisałam w notesiku.
    Norwegia ma wiele do zaoferowania turystom. Tym razem macie w planach Półwysep Varanger, kolejne piękne miejsce.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Łucjo:) Zdecydowanie warto wybrać się do Pozzuoli i zobaczyć Solfatarę:) To nieco inne Włochy niż północne rejony, ale też fajne.. A Norwegia.. To zupełnie inna historia.. Odliczam dni:))) Dobrego tygodnia i serdeczne pozdrowienia!

      Usuń
  6. Aniu jakie to czarowne miejsce:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) Na pewno oryginalne:) Wiosną jest tam ślicznie, nie wiem, co latem jak grzeje i słonko i ziemia:))) Pozdrowienia serdeczne Qrko!

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe miejsce. Ale ja już cieszę się na kolejną relację z Norwegii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, już się nie mogę doczekać Norwegii:) Przygotowania w toku i tym bardziej niecierpliwość wzrasta:)) Dobrego weekendu!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)