środa, 4 maja 2016

Majowo, tarasowo:)

Wbrew oczekiwaniom Majówka okazała się zupełnie przyjemna:) I pogoda była nie najgorsza i znalazł się czas na relaks.. Ciepło sprawiło, że szarą koronkę roślin coraz bardziej pokrywa delikatna zieleń..

 
Nawet buki, tam gdzie dociera Słonko, wypuszczają liście.. Piękne są siewki buków, co roku zachwycają:))
 
 Ale na pełnię barw trzeba jeszcze poczekać...

Powoli urządzamy taras.. Za chwilę (mam nadzieję) nie będzie widać rynny.. Nie bardzo możemy zdecydować się - jakie meble:))) Więc na razie szpulka po przewodzie elektrycznym, bardzo dobrze sprawdza się w roli stołu:))

Przybywa roślin w skrzyniach.. Chciałam, żeby były również takie, które będą zielone zimą:)). No i będzie można posadzić w końcu następne jednoroczne kwiatki - mam nadzieję, że chłody odeszły na dobre...

Bardzo liczę na winobluszcze - że zakryją drewniane konstrukcje..Na razie trochę jest ... "łyso":)))
No i KOT... Poczuł wielki zew ogrodniczy i  wyleguje się w skrzyniach i na rabatkach:)))
  Dobrego tygodnia Kochani!


13 komentarzy:

  1. Taras piękny i trasy spacerowe są cudne. Też lubię maj, kwiaty, zieleń i słoneczko. Pierwsze promienie słońca złapałam przy pracy w ogrodzie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu! Bardzo fajne są nasze trójmiejskie wzgórza, trochę przypominają góry:)A praca w ogrodzie o tej porze roku to sama przyjemność:) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Las za moment będzie cały zielony i to ucieszy moje oczy. Taras już jest w kwiatach i innych roślinach i z pewnością przyjemnością jest na nim posiedzieć nawet przy takim stoliku. Mnie prawdę mówiąc bardzo on się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gigo:) Nasze bukowe lasy są wiosną przepiękne:) Taras powoli oswajamy i mam nadzieję, że będzie na nim jeszcze bardziej zielono:) Na razie bardzo było chłodno i jednoroczne rośliny musiały poczekać:) Stoliki ze szpul widziałam w Norwegii i w Szwecji i również bardzo mi się podobały.. Chyba na razie tak zostanie:))) Serdeczności wiosenne!

      Usuń
  3. Czy to ta nowa terakota? Taka południowa w kolorycie, nawet w cieniu będzie ciepło w nogi :)))A daszek robiliście? Są schodki? No, ja muszę zaraz wszystko wiedzieć :)))I u nas było bardzo ładnie, z chwilami na deszcz i chłodniejsze powiewy, ale bardzo się "wydomowiłam" w ten weekend.Pozdrowienia :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Lewkonio:) Dokładnie tak:)) Terakota nowa, bardzo pancerna, mam nadzieję,że trochę z nami pobędzie:) Ma sporą warstwę ocieplenia pod sobą, więc jest bardzo ciepło w stopy jak Słonko świeci. I fajnie tak, że można na boso:)) Schodki są, są, wszystko pokażę, jak się w ogródku trochę bardziej zazieleni:) Co do zadaszenia, to hmmmm... Zdania były podzielone, okazuje się, że zrobienie takiego solidnego wymaga zgody urzędowej.. Na razie rozważany jest pomysł z markizą.. Osobiście wolałabym pergolę drewnianą... Zobaczymy, co wyjdzie:)) U nas od wczoraj nie ma takiej arktycznej "nuty" w powietrzu i też nie chce się wracać do domu:))) Wiosenne serdeczności dla Was!!!

      Usuń
    2. |No to czekam cierpliwie, ale cieszę się Waszą radochą tarasową, z daszkiem, czy bez :))) Wysyłam maila...

      Usuń
  4. Aniu...jak ja się stęskniłam za Muffinem:))...a z meblami to ci się nie dziwię")..miałam w planie kupić łóżka metalowe z Jyska..potem padło na sofę z euro-palet...potem zrobiłam plany narożnika ...mił być z kutych elementów...i zawróciliśmy do Jyska.....hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Qrko:) Muffin skradł już niejedno serduszko:) Mały łobuz z Niego:)) A co do mebli, to hmmm.... Trudny temat i trudny wybór:) Ale u Was cudnie z tym kompletem i bardzo przytulnie:) Dobrej niedzieli!

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia Aniu, wszystkie po kolei!!!
    Robi się z każdym dniem coraz zieleniej, spacerować by się tak chciało codziennie:)
    Mam podobne dylematy tarasowe... a tymczasem u Ciebie i tak jest cudnie!
    Ach i ja też pokładam wielkie nadzieje w winobluszczu, w tamtym roku zakupiliśmy kilka sporych sadzonek, niestety w październiku był mróz i śnieg i padły:(
    Teraz jednak niby się budzą do życia... zobaczymy:)
    Miłego weekendu i buziaki!
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Kasiu:) Dziękuję za miłe słowa:)To prawda, rośliny u nas nadrabiają czas chłodów i rosną i zielenią się na wyścigi:) W lesie jest cudnie, chciałoby się podążać szlakami tak niespiesznie jak ta para przed nami na ostatnimi spacerze - Pani ze swoim Piesiem:) Piesio był przesłodki:)) Winobluszcz jest nie do zdarcia, daj mu jeszcze chwilę a zobaczysz do potrafi:)) Również życzę Wam cudnego weekendu:)

      Usuń
  6. Winobluszcz jak ruszy, to nawet nie zorientujesz się kiedy zakrył całą ścianę ;) Stolik jest świetny! My na meble tarasowe pewnie jeszcze dług poczekamy (kaska), ale co tam - grunt, że jest ciepło w końcu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aniu:) Wiem, wiem, z winobluszczem znamy się od dawna, nasz taras przed remontem był nim baaaardzo obrośnięty i mam nadzieję, że teraz nowe sadzonki również pokażą co potrafią:) Co do mebelków, to fakt, kaska ważna rzecz, ale problem tez w tym, że nawet jak ta kasa jest, nie bardzo jest w czym wybierać:)) A ciepło jest fantastycznie i to najważniejsze:) Dobrej niedzieli!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)