czwartek, 13 sierpnia 2015

Za chwilę urlop:))

Widać już urlop na horyzoncie:)) Oj, bardzo wyczekiwany w tym roku, bardzo:) Ale zanim wyruszymy za Morze, tym razem do Szwecji, jeszcze kilka obrazków z ubiegłego roku..
Trondheim - dawna stolica Norwegii:) Pamiętam, że gdy dotarliśmy to tego urokliwego miasta, temperatura przekraczała...30C.. I skutecznie odbierała chęć do jakichkolwiek działań.. Zmobilizowaliśmy się jednak i coś tam zobaczyliśmy:)) Ale wiem już, że jest to kolejne miejsce do którego kiedyś wrócimy...
Panorama miasta ze wzgórza twierdzy Kristiansten



Twierdza Kristiansten - zbudowana po wielkim pożarze Trondheim w 1681 roku, góruje nad miastem, ze wzgórza rozciąga się piękna panorama miasta i jego okolic. Forteca odegrała dużą rolę historyczną, zwłaszcza podczas najazdu Szwedów w XVIII wieku. Podczas hitlerowskiej okupacji przeprowadzane były tu egzekucje członków norweskiego ruchu oporu.
Zawsze się zastanawiam, czy taki mundur był wygodny w działaniach w terenie:))) i jak utrzymywano w czystości te koronkowe ozdoby:))



Katedra Nidaros... Przepiękna! To ją najbardziej chciałam w Trondheim obejrzeć..
Jest to największa średniowieczna budowla w Skandynawii, największa atrakcja miasta oraz jeden z najważniejszych zabytków Norwegii. Katedra, nazywana do dziś Nidaros (a w przeszłości tak nazywano  Trondheim) została wzniesiono na cześć króla Olafa II, ogłoszonego później świętym. Budowę kościoła rozpoczęto w połowie XI wieku, w 1152 roku budowla otrzymała prawa katedry i wówczas to Trondheim stało się arcybiskupstwem którego władza sięgała aż po Orkady i wyspę Isle of Man. Katedra jest tradycyjnym miejscem pochówku rodzin królewskich, a od 1814 roku stanowi miejsce koronacji wszystkich kolejnych monarchów Norwegii.




Dzielnica Bakklandet - zachowały się tu drewniane, charakterystycznie malowane domy. Dzielnica ta została zbudowana w XVII wieku, jednak podczas walk ze Szwedami uległa częściowo zniszczeniu. Podjęto trud odrestaurowania drewnianych budynków i obecnie jest to bardzo klimatyczna i urokliwa cześć miasta.. Wiele tu kafejek, knajpek, malowniczych zaułków..







No i most Bybrua - zwany mostem Starego Miasta:)) Obok katedry Nidaros to drugi symbol Trondheim:)) Sam most to okazała, drewniana konstrukcja, z której podziwiać można urok XVIII-wiecznych magazynów przy Kjopmannsgata, mieszczących obecnie biura i restauracje. Do początku XIX wieku na środku mostu stała żelazna brama, która stanowiła wjazd do miasta.







Byliśmy również na wieży telewizyjnej Tyholt, ale z racji panującej temperatury i ogólnego "obełdzienia" (jak to ładnie określa moja Przyjaciółka:)) nie zabraliśmy aparatu.. A szkoda, bo z wieży można podziwiać kolejną przepiękną panoramę Trondheim.. Warto wspomnieć, że na wysokości 74 metrów znajduje się w wieży obrotowa restauracja Egon, w której w poniedziałki, za 100 koron można zjeść tyle pizzy ile żołądek pomieści:))) 
Tym razem nasz szlak obejmował bardzo turystyczne miejsca Trondheim.. Zabrakło nam czasu, żeby zajrzeć do Bymarka w zachodniej części miasta.. Jest to właściwie ogromny park, nieco bardziej dziki niż odpowiedniki w innych krajach:)) Można w nim spacerować i odpoczywać, ale również jeździć konno... 
Ogólnie Trondheim, mimo, że jest trzecim co do wielkości miastem Norwegii zrobiło na nas wrażenie miasta bardzo spokojnego, nieco sennego ale przez to bardzo urokliwego.. 
Kochani, kanikuła w pełni, temperatury baaaardzo letnie - życzę wszystkim pięknego przeżywania tego letniego czasu..
A my zmykamy do Szwecji:))