wtorek, 24 lutego 2015

Wiosennie..?

Pogoda już coraz mniej zimowa:) I coraz bardziej cieszą oczy wiosenne kolory - żółty i zielony.. Te kolory mają w sobie tak dużo dobrej energii:))

Wiosenny bukiet w różnych odsłonach:)))

 
 
Bardzo czekam aż będzie można zacząć prace w ogródku i na tarasie:)) Dobrej, ze słonkiem środy Kochani!

wtorek, 17 lutego 2015

piątek, 13 lutego 2015

Lofoty - widoki górskie:)

Pogoda nie może się ostatnio zdecydować, czy chce być zimowa, czy wiosenna czy jeszcze inna.. W weekend mieliśmy zawieje i zamiecie śnieżne, dziś Wiosna prawie.. Do tego obecnie zachmurzenie to chyba ze 200% i tak ma być do niedzieli..Nie zaszkodzi zatem kolejna porcja baaardzo letnich, słonecznych i błękitnych wspomnień:) 
Następny nasz dzień na Lofotach to była wycieczka na Reinebringen - punkt widokowy w pobliżu miejscowości Reine. Po tych wszystkich godzinach w samochodzie uznaliśmy, że piesza wycieczka to jest to, co nam potrzeba.. Ha:) Wygląd góra miała dosyć niewinny, przewodnik twierdził, że dojście na szczyt i z powrotem zajmuje około 1,5 godziny..
Na początku podejścia przywitała nas taka informacja:) Ale co tam, idziemy dalej:):)
Warto było, bo widoki fantastyczne, a im wyżej tym oczywiście piękniejsze..

Zaskoczenie, że za kołem podbiegunowym są taaakie rośliny:))

Ścieżka:))) Trzeba przyznać, że dosyć strome są tam miejscami podejścia.. i podłoże nieco niestabilne.. Ale prawdziwym bonusem było SŁOŃCE i temperatura ze 30C:)))




Jednak warto było wspiąć się na szczyt, mimo piekielnego upału:)) Najbardziej zaskakujący widok  to owo pełnowymiarowe boisko piłkarskie:))

A to Reine - kolejna cudna miejscowość
Na Lofotach są fantastyczne plaże.. Tego dnia nawet woda miała sprzyjającą kąpieli temperaturę (zwykle ma około 10C):))) Spotkaliśmy fińskie Dziecko, które przesiedziało w wodzie całe popołudnie bo twierdziło, że drugiej takiej okazji może długo nie być:))

Kemping za miejscowością Ramberg

 A tu widać rozmiar i majestat lofotowych gór:)

 Nasze gospodarstwo:))
I widok z namiotu około godziny 23:))
Piątek mamy i kolejny weekend - zatem wszystkiego dobrego Kochani!

czwartek, 5 lutego 2015

Zimowy taras....

Właściwie to (z przerwami) śnieg jest u nas od Bożego Narodzenia.. Znika, pojawia się nowy, mniej go lub więcej.. Taka łagodna odmiana zimy, bo mróz do tego niewielki, a i śniegu na tyle mało, że dekoruje, a nie jest uciążliwy..

Taki taras również ma swój urok:)))




Bezcenna mina KOTA z ostatniej niedzieli "No nie, znowu dosypali nowego śniegu:(((("
"No i co robić, co robić z tym obrzydliwym śniegiem.... uch"
 
Muffin śniegu nie lubi, oj nie lubi.. Śmiesznie otrząsa łapki i woli ten śniegowy świat oglądać z parapetu w pokoju:)

Na razie bez zmian - dostawa nowego śniegu pojawiła się i dziś:) Dobrego czwartku Kochani!
PS. Wianki by Madelinka z "Przeplatane kolorami"