piątek, 12 czerwca 2015

Zakwitły:)

Bardzo lubię czerwcowy ogródek - strojny w kwiaty i soczystą, dorodną zieleń.. Bardzo to cieszy oczy:)Zakwitły moje wielokrotnie przesadzane powojniki (aż dziw, że przetrwały te działania, biedactwa:))
 



 Mam nadzieję, że następne dwa posadzone w tym roku będą równie dekoracyjne w następnych latach:) Zakwitły również azalie:)


To są części ogródka, które nie biorą na razie udziału w remoncie:)
 A taras obecnie wygląda tak:((
A tu ostatnie ciacho spożyte na tarasie w jego historycznej już wersji:)))




Pięknego i słonecznego weekendu Kochani!

16 komentarzy:

  1. Pięknie Ci zakwitło :) aaaaaa ciachooooo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) no, niesamowicie wytrzymałe są powojniki.. Tyle przeprowadzek, a one proszę, kwitną pięknie! Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  2. Oj, to Wy tam macie niezłą demolkę! :)) Ale za to pomyśl, jak później będzie pięknie. :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w naszym domu, jak remont, to zawsze dogłębny.. To chyba kwestia materiałów z końca lat 80:))) Myśl o urządzaniu PO - bardzo pociesza:)) Dobrego tygodnia Ewuś!

      Usuń
  3. Piekne i smaczne zdjecia! :) Tez kocham ten miesiac, wszystko jest stale jeszcze swieze, pieknie zielone i pelne kwiatow. Taras bedzie piekny. Na pewno! Tylko wytrzymac :) Milego weekendu! Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maj i czerwiec to najcudniejsze miesiące w roku:) Zieleń teraz jest taka soczysta:) Dziękuję za miłe słowa i wsparcie Jolu! Pozdrowienia dla Was serdeczne!

      Usuń
  4. Jeszcze trochę bałaganu i będziesz z tarasu podziwiać swoje piękne rośliny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Taki jest plan:)) Pozdrowienia serdeczne Gigo!

      Usuń
  5. Ja w tym roku wsadziłam mojego pierwszego powojnika. Ale jeśli wszystko pójdzie dobrze, to będę powiększać moją kolekcję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, z moich obserwacji wynika, że powojniki mimo pozornej delikatności i kruchości to bardzo wytrwałe roślinki:)) Czasem kwitną dopiero w drugim roku po posadzeniu.. Wymagania glebowe mają bardzo małe, tyle, że lubią mieć "mokre nogi":)) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  6. Kwiaty w Twoim ogrodzie - aż czuję jak pachną !!! Tak myślałam, że rower to stała część dekoracji i fajna podpórka dla roślin. Widać, że metamorfoza będzie ekstremalna. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ulu:) Surfinie pachną cudnie! Rower już kilka lat pełni rolę podpory, za chwilę powojnik kolejny zacznie kwitnąć - widok jest cudny:) Ta część ogródka z rowerem na szczęście nie bierze udziału w remoncie:)) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  7. śliczne kwiatki:) Zaraz się wybieram do ogrodu podejrzeć co się u mnie rozwinęło, bo nie było mnie 3 dni w domu:)Mam nadzieję, że powojniki wreszcie ruszyły
    Demolka piękna! Wiesz, że lubię takie widoki;) Już bym tam była zkilofem:))) No, to czekam na cdn:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo:) Po trzech dniach to można spotkać prawdziwe niespodzianki:) Powojniki dają radę właściwie wszędzie, bardzo kochane kwiatki:) A demolowanie postępuje - jutro wymiana rynien (fuujj, bardzo to kłopotliwe urządzenia), malowanie elewacji.. A później już tylko z górki - układanie płytek i urządzanie:)) A:) I jeszcze prace w takim pomieszczeniu, które będzie czymś w rodzaju ogrodniczej werandy:))
      Dobrego tygodnia Kochana!

      Usuń
  8. Każdy kto ma dom wie co to są remonty ale już po... Są jednak ludzie, którzy wolą mieszkanie w bloku.
    Ja do nich nie należę. Powojniki to bardzo wdzięczne rośliny. Mam w swoim ogrodzie kilka odmian jednak ( tak przypuszczam) z powodu suchej, bezśnieżnej zimy trzy rośliny nie wybiły pędów i uschły.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  9. Very great post. I simply stumbled upon your blog and wanted to say that I have really enjoyed browsing your weblog posts. After all I’ll be subscribing on your feed and I am hoping you write again very soon!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)