czwartek, 29 maja 2014

Zakwitły azalie:)

Tym razem o roślinności w jednym z naszych .. ogródków:) Ogródki w domach szeregowych to zwykle dosyć mikre kawalątki ziemi, ale zawsze miło, jak coś tam zielonego wyrośnie. Na zdjęciach ogródek od strony wejścia do domu:) Początki były trudne - zastaliśmy tu IRGĘ, w dużych ilościach:)

Nastąpiły zmiany:)
I teraz jest tak:) Nieco tu chaosu, ale tak lubię:) Pięknie zakwitły azalie:)







Bardzo u nas zimno, tylko 11C.. Mimo to - dobrego i miłego dnia!

wtorek, 27 maja 2014

Chleb orkiszowy

Pieczemy zwykle chleb żytnio - orkiszowy na zakwasie.. Od kiedy zaczęła się nasza przygoda z prawdziwym młynem:) (klik), w którym można dostać dobre mąki, właściwie nie odwiedzamy piekarni..
Dziś dla odmiany chleb z mąki orkiszowej na drożdżach. Największa zaleta tego chlebka - bardzo szybko się go robi i nie musi długo wyrastać:) Bardzo dobrze smakuje z ogórkami małosolnymi albo z pastą jajeczną:)

Receptura pochodzi ze strony Smakowity chleb (klik) - bardzo lubię tę stronę Tosi i Śliwki - prawdziwych pasjonatek pieczenia różnych chlebów:)
Dobrego wieczoru!

poniedziałek, 26 maja 2014

W dniu Mam:)

W dniu Mam - Dzieci przygotowały truskawki:):) z bezą:)


Wszystkim Mamom życzę spełniania marzeń!

środa, 21 maja 2014

Znowu roślinnie:)

Często opowiadam Wam ostatnio o tarasie:) Powód jest taki, że widać tu postęp we wzroście roślin:) W ogródkach naszych różnie z tym bywa, te tarasowe roślinki mają się jakoś lepiej.. Ogólnie orientacja północno-wschodnia i tarasu i jednego z ogródków nie jest korzystna dla roślin i czasem widać jak się męczą biedule.. No ale na tarasie postęp i wzrost widać i nie chodzi o żadne wymyślne egzemplarze, cieszy bardzo fakt, że w ogóle coś chce tu wzrastać:):)
Taras przechodził różne koleje w kwestii wyglądu i to co jest obecnie, to na pewno nie koniec zmian:) Będzie tu spory remont w drugiej połowie wakacji..
Na początku naszej znajomości z domem zastaliśmy na tarasie coś takiego:) Oj... Pierwszym naszym działaniem było zrobienie podpór, żeby winobluszcz się rozrósł i zacienił trochę tą terakotową pustynię.. Mimo, że wystawa jest północno - wschodnia, w słoneczne dni, tak do 14 mamy tu niezłą patelnię:)
Winobluszcz rozrósł się pięknie, pojawiały się też kolejne komplety mebli:) Ale ogólnie rzecz ujmując, przez kilka lat nie bardzo mieliśmy pomysł na całokształt tego miejsca.. Zacienione było, podstawowe meble były... no i dużo winobluszcza w komplecie.. Ale całość - smutna w odbiorze..
W ubiegłym roku pojawiły się na tarasie rośliny w pojemnikach - różnych, na ogół dosyć przypadkowych:) Po doświadczeniach ogródkowych chciałam sprawdzić, czy wieloletnie egzemplarze będą w ogóle w tych pojemnikach rosły i czy przeżyją zimę:) No i ubiegłoroczny taras wyglądał tak:)
Okazało się również, że roślinki radzą sobie całkiem dobrze, a zimę przeżyły bez problemu z pomocą piwnicy:)
Bez Meyera - przywieziony w ubiegłym roku z Arboretum w Wirtach, w tym roku pięknie już kwitnie:) Widok dla mnie bezcenny, tym bardziej, że jego ogródkowy kuzyn z kwitnieniem się nie wysila:) A to maleństwo - proszę jakie dzielne! A jak pachnie:)




Nad morzem znaleźliśmy kiedyś mini-paletę:) Trochę ją oszlifowałam, dołożyliśmy dwie deski i  mamy "kwietnik":)




Na tarasie pojawiła się również taka szafeczka:) Ilekroć na nią patrzę, przypomina mi się nasz Profesor od genetyki, który podczas egzaminowania nas mawiał niemal do wszystkich "no nie do końca o to mi chodziło, ale niech już Pani/Panu będzie"...
Szafka w oryginale była biała i w stanie ogólnym takim, że przeznaczona do spalenia:) Nie do końca o taki kolor mi chodziło:), miała to być raczej mięta w odcieniu morskim:), ale co tam.. Przynajmniej jest kolorowo, a szafka pewno długo trudnych warunków atmosferycznych nie wytrzyma:) Na razie przydaje się do przechowywania doniczek, nawozów, sekatora i tym podobnych:) Jakieś mebelki na poważnie pojawią się na tarasie dopiero po remoncie i - mam nadzieję - zadaszeniu chociaż jego części. Nieco szerszy plan:)


Taras jest ulubionym miejscem KOTA, od kiedy jest ciepło Muffin spędza tu całe dnie:)




Cieszy to miejsce nawet w takim kształcie, mam nadzieję, że po remoncie będzie cieszyć jeszcze bardziej:) 
Dobrego wieczoru:)