piątek, 31 stycznia 2014

Bardzo szybki spacer:)

Z cyklu - kolejna propozycja na wakacje:)
Na spacer po Kopenhadze mieliśmy mało czasu.. I pora była mało spacerowa - bo luty.. Widać na zdjęciach, że dosyć buro i ponuro.. Ze zdjęć i opisów miałam zupełnie inny obraz Kopenhagi - barwnej, kolorowej, pełnej życia:) Obraz jaki zachował się w pamięci jest zupełnie inny - miasta wyciszonego i zadumanego.. Może dlatego, że był to luty:) I dlatego, że obraz niepełny, jest to kolejne miejsce wpisane na listę "ponowne odwiedziny":) Ponieważ czasu było mało - oglądaliśmy kopenhaskie atrakcje w dużym skrócie:) Cel główny - Mała Syrenka:)
Spacer rozpoczęliśmy od pomnika Pana Andersena - inaczej być nie mogło:) Wyświecone spodnie na kolanach Pisarza świadczą o tym, jak ogromną popularnością cieszy się Pan Andersen wśród turystów - wszyscy chcą go chociaż dotknąć, a najlepiej te kolana na chwilę zasiedlić:) Ale konkurencja jest duża:)
Czarny Diament - Biblioteka Królewska.. Pełni również funkcję Biblioteki akademickiej Uniwersytetu w Kopenhadze. Nowa jej część została oddana miłośnikom książek w 1999 roku, w zbiorach Biblioteki znajdują się takie rarytasy jak rękopisy Sorena Kirkegaarda i Pana Andersena właśnie:)
Czarny Diament posiada również audytorium na 600 osób oraz Królewski Hol używany podczas koncertów, spektakli teatralnych i konferencji. No i funkcjonują tu dwa Muzea - Narodowe Muzeum Fotograficzne oraz Muzeum Sztuki Rysunkowej.

A tu wejście do starej części Biblioteki - ta stara część podobała nam się bardziej:)
Giełda Borsen -  funkcjonowała tu do 1974r od czasów króla Christiana IV, czyli od połowy XVII:):) Budynek ten posiada bardzo charakterystyczną iglicę wieży, złożoną ze zwiniętych ogonów czterech smoków jak również bardzo charakterystyczną elewację.
 
No i cel spaceru - Mała Syrenka:) Trudno zrobić tej Damie zdjęcie w pojedynkę - cieszy się ogromną atencją turystów:) Budyneczek obok to jeden z budynków należących do Przystani Królewskiej.

 Charakterystyczny gmach Opery Kopenhaskiej:)
Zabudowania fortu Kastellet - są udostępnione dla zwiedzających, mimo, że jest to nadal siedziba duńskiej armii.
Urokliwy kościółek św. Albana jest jedynym kościołem anglikańskim w Danii. Warto dodać, że znajduje się w parku Churchilla - w pobliżu pomnika Małej Syrenki, fortu Kastellet i fontany Gefion - czyli tego, co w Kopenhadze zobaczyć trzeba koniecznie:)
Fontanna Gefion 
Rosenborg - w zamyśle letnia rezydencja rodziny królewskiej, pełnił jednak funkcję głównej siedziby Króla do XIX w. Obecnie mieści się tu muzeum i królewski skarbiec.
 
Ratusz i wejście do fantastycznego parku rozrywki Tivoli:)
A tu tak zwany "kościół marmurowy" wzorowany na Bazylice św. Piotra, posiada jedną z największych kopuł w Europie.. Jego budowa została przerwana na 150 lat z powodu kosztów..
No i kopenhaska perełka - Nyhavn:) W domu pod numerem 65 mieszkał... Pan Andersen:)


Fascynujące jest w tym mieście połączenie nowoczesności z zabytkami:) i my na pewno do Kopenhagi wrócimy:) A Wam podoba się taka propozycja na wakacje:)?
Dobrego wieczoru!


wtorek, 28 stycznia 2014

Zakwitły:)

Lubię obserwować jak roślinka wzrasta i z dnia na dzień zmienia swoją postać:) Moje hiacynty zakwitły i mam namiastkę wiosny:) Lubię ten ich delikatny zapach.. 
A za oknem - zima w pełni:)
Dobrego wieczoru!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Z cyklu - biedny KOT:)

Kot jest ogromnie nieszczęśliwy i co rano widać w oczach prośbę "no zrób coś z tym śniegiem, zrób..."
Na tarasie jeszcze świąteczne:)

Decyzja KOTA jest zawsze jedyna i słuszna "to ja sobie zostanę w domu i będę udawał, że jestem w plenerze:)"

Trzymajcie się cieplutko w ten zimowy czas!

piątek, 24 stycznia 2014

Testowanie:)

Dziś chciałam się podzielić z Wami małą radością:) Trafił w moje ręce wiekowy dosyć Nikon Coolpix 8800.. Swego czasu (w roku 2004) postrzegany jako bardzo cool - cyfrówka.. Moje próby fotograficzne zaczęły się od aparatu Zorka 5 poprzez widoczną tu na zdjęciu Prakticę.. No i jakoś te modele zniechęciły mnie na długo do zgłębiania tajemnic fotografii.. 
Później nastała era aparatów automatycznych, kompaktowych, bo wygodne no i oczywiście:):) aparatów (!) w kolejnych telefonach.. Zdjęcia przecież "wychodzą" robione i takim sprzętem:) 
Ale od zawsze kolejnym naszym marzeniem do zrealizowania jest - lustrzanka.. 
Zdjęcia poniżej zrobiłam ową dosyć wiekową już cyfrówką Nikona. Są to zdjęcia zrobione wieczorem, przy sztucznym oświetleniu i są one absolutnie "próbne".. W sensie takim, że  testowałam "z marszu" różne ustawienia w trybie pracy manualnym tego aparatu..
Jestem zaskoczona tym co wyszło:), na plus oczywiście:) I dlatego chciałam podzielić się z Wami tą radością... Są to pewnie prawdy oczywiste:), ale i tak cieszą:) Jeżeli stary aparat cyfrowy może zaskoczyć fajnymi zdjęciami, to hmmm... Mozna tylko pomarzyc, co mogłaby nowa lustrzanka:):)
W używanym ostatnio przeze mnie automacie Olympusa robienie zdjęć wieczorową porą nie ma specjalnie sensu, nawet przy zastosowaniu sprytnych sztuczek z tzw. trybem nocnym.. Widać to na różnych zdjęciach bloga:), ale co tam.. Wychodzę z założenia, że zdjęcia, nawet te niedoskonałe technicznie mają stanowić pamiątkę i radość dla mnie.. A jest mi bardzo miło, że czas już jakiś chcecie je oglądać ze mną:)) 
Nikon na razie z nami zostaje, cieszę się, że będę mogła posprawdzać różne jego możliwości:)

Dobrego wieczoru!




czwartek, 23 stycznia 2014

Na zielono:)

Zima jest ładna, zwłaszcza w plenerze.. Ale... jakoś tak szybko te zimowe krajobrazy stają się nużące.. Dziś kilka zielonych migawek z kuchni:)



Dobrego popołudnia!

wtorek, 21 stycznia 2014

Puszcza zimą:)

Podróżniczo się tu zrobiło ostatnio:) Ale rozpoczął się sezon ferii zimowych, a miejsce, które chcę Wam pokazać jest wymarzone jeżeli chodzi o ładowanie akumulatorów w pięknych okolicznościach przyrody:)
Puszczę Białowieską udało nam się zobaczyć we wszystkich porach roku i trzeba przyznać, że w każdej jest wyjątkowa i piękna!
Zimą jest bonus w postaci braku komarów i bąków bydlęcych (powszechnie a błędnie nazywanych gzami:))..
Nasze miejsce na Podlasiu to maleńka wioska, położona na tak zwanej Polanie Masiewskiej, tuż przy granicy z Białorusią, około 30 km od Białowieży.. O Podlasiu pisałam między innymi (tu), (tu) i (tu)



dworek gubernatora grodzieńskiego, obecnie siedziba Ośrodka Edukacji Przyrodniczej Białowieskiego Parku Narodowego

Autor:

Leszek Kotarba


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-najladniejsze-miejsca-w-polsce/galerie/puszcza-bialowieska-zdjecie,iId,1166502,iAId,85663?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
dworek gubernatora grodzieńskiego, obecnie siedziba Ośrodka Edukacji Przyrodniczej Białowieskiego Parku Narodowego

Autor:

Leszek Kotarba


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-najladniejsze-miejsca-w-polsce/galerie/puszcza-bialowieska-zdjecie,iId,1166502,iAId,85663?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
dworek gubernatora grodzieńskiego, obecnie siedziba Ośrodka Edukacji Przyrodniczej Białowieskiego Parku Narodowego

Autor:

Leszek Kotarba


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-najladniejsze-miejsca-w-polsce/galerie/puszcza-bialowieska-zdjecie,iId,1166502,iAId,85663?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=fi
Dworek Gubernatora Grodzieńskiego, obecnie Ośrodek Edukacji Przyrodniczej Białowieskiego Parku Narodowego
Monaster Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Supraślu
 Udało nam się spotkać  w Puszczy wielką rzadkość - dzięcioła trójpalczastego:)
 No i Króla Puszczy - niesamowity widok, gdy się zobaczy takie zwierzątko na wolności:)


Zajrzyjcie na Podlasie - jest to spokojna, magiczna kraina, która może Was niejednym zaskoczyć:)
Dobrego tygodnia!