czwartek, 11 grudnia 2014

Święta idą:)))

I to szybko jakoś nadchodzą.. zaraz trzeci tydzień Adwentu.. U nas znów brak czasu i już tradycyjnie - remont przed Świętami:)) Tym razem niewielki, ale zawsze zamieszanie... Stąd akcentów świątecznych mało, chociaż coś tam w temacie się dzieje..

Mam nadzieję, że w weekend zakończymy obecny projekt remontowy (oby:)) i przygotowania nabiorą tempa:)
Dobrego czwartku Kochani!

14 komentarzy:

  1. Przy remoncie zawsze jest zamieszanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, niestety... z zamieszaniem.. Ale tym razem chodzi o książki moje ukochane, więc jest wyrozumiałość:)) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  2. Macie zacięcie! Mam nadzieję, że przed świętami pozostanie tylko wykrochmalić obrusy i zapalić świeczki:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Polinko:) Kurcze, sama się zastanawiam, dlaczego to jakoś tak nam zawsze wychodzi z tymi remontami w dziwnym czasie:) Obrusy już przygotowane i to cieszy a z resztą musimy się wyrobić:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  3. U mnie też często przed Świętami jakieś "akcje" były, ale już się ich w tym czasie nie podejmuję. ;) Zresztą i tak grudzień to zwriowany miesiąc. Trzymam kciuki za przygotowania! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuś:) Dziękuję - mam nadzieję, że zdążymy ze wszystkim:) A na remonty tak po prawdzie nigdy nie ma czasu:))) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  4. Moim zdaniem juz tak u Ciebie fajnie wyglada. Cierpliwosci, remont na pewno dojdzie do konca :) Milych dni zycze, Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jolu:) Dziękuję za miłe słowa i za odwiedziny:) Z remontami u nas jest tak, że żeby nie wiem jak je dokładnie planować:) - zawsze okaże się, że żyją one swoim życiem:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  5. Oj,to nie zazdroszczę,tego remontu przed świętami.Ale za to jaka będzie radość już po remoncie:)Ja mam niedobry czwartek:))))Sprzątałam sypialnię,taras i zaczęłam kuchnię.Buuu,jak ONI brudzą:)Jutro kuchnia,biblioteka a w sobotę podłogi i tadam!!!!Stroję dom.Jak już będę po sprzątaniu to zacznę się cieszyć:)NArzekam,narzekam ale lubię te porządki,bo wtedy w domu wszystko jest na swoim miejscu.W przyszłym tygodniu chciałąbym sie skupic na strojeniu,pieczeniu ciasteczek,zakupach i lepieniu pierogów:)))Bo nie chcę żeby ten czas był pełen nerwów:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Beatko! To fakt, radość będzie, że kolejna sprawa do przodu:) U Ciebie plany ambitne:) ale rozumiem Cię bardzo dobrze - te przygotowania to przecież tak naprawdę wielka radość:))
      U nas mimo remontu - są już wszystkie prezenty, co cieszy:)), eksperymentalne ciasteczka cynamonowe (które znikają jakoś dziwnie szybko z puszek) i część dekoracji:)) Reszta czeka:) Pozdrowienia serdeczne i wiele radości na ten czas przygotowań!

      Usuń
  6. Zdecydowałaś się na remont, to i pewno go skończysz. Będziesz miała ładnie na Święta. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gigo:) Czasem mam wrażenie, że to remonty decydują za nas kiedy mają się odbywać:)))) Ale fakt, wszystko co się zaczyna, kiedyś się kończy, tak czy inaczej:) Postępy widać, więc nie jest źle:) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  7. Tak święta zbliżają się do nas coraz większymi krokami... Remontu nie zazdroszczę,choć potem po wszystkim w domu tak "pachnie" czystością...Życzę planowego jego zakończenia :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak to jest z remontami, że powodują zamieszanie...ale po nich dom jest bardzo czysty...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)