poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Północ:)

Lato mamy wyjątkowo udane:) I mimo, że upały dają się nieco we znaki, to lato u nas jest na tyle krótkie, że chyba nie ma co marudzić:) Lepiej tak, niż miałoby padać i wiać:) Z przyjemnością zabiorę Was dziś na Północ Norwegii i kontynentu:) - były to nasze naprawdę ZIMNE trzy dni podczas całej wyprawy (i jak dotąd tego kawałka wakacji, który minął) i miło je będzie powspominać:) i wirtualnie się ochłodzić:)
O tym, że pojedziemy do Norwegii, wiedzieliśmy od zawsze:) Tylko termin był ... dosyć mocno nieokreślony:) Decyzję przyspieszył mój ubiegłoroczny krótki pobyt w okolicy Alesund, z tym, że oboje z moim M. zawsze chcieliśmy udać się na Północ. Alesund było wstępem do tematu:) 
No i właśnie. Ta Północ. Gdzie konkretnie? Wiadomo, pierwsza myśl to zwykle Nordkapp:) Ale gdy zaczęłam czytać relacje z różnych podróży, opisy i rady, pomysł wizyty na Przylądku Północnym oddalał się coraz bardziej.. Okazuje się bowiem, że Nordkapp jest dosyć mocno związany z komercją, a ponadto znajduje się na wyspie:) Mageroya jest co prawda połączona z kontynentem tunelem, ale to wytwór rąk ludzkich, a nie natury:) Zapadła więc decyzja o dotarciu na Półwysep Nordkinn w prowincji Finnmark, gdzie znajduje się Przylądek Nordkinn - najbardziej na północ wysunięty przylądek na stałym lądzie należącym do Europy. Źródła podają, że Nordkapp w istocie jest położony ciut bardziej na północ, ale tak jak napisałam, znajduje się na wyspie:) Ot, takie geograficzne dywagacje:) Przylądek Nordkinn mimo, że znajduje się na kontynencie, jest punktem dosyć trudno dostępnym dla turystów. Nie prowadzą na ten przylądek drogi samochodowe, jest tylko piesza trasa z Mehamn, wyznaczona za pomocą GPS, licząca ponad 20 km. Jeżeli ktoś decyduje się na dotarcie tam, zalecana jest wycieczka dwudniowa, bowiem trasa ta biegnie po dosyć trudnym terenie (liczne jeziorka, górskie potoki oraz mgły).
Na Półwysep Nordkinn wyruszyliśmy więc z kempingu na granicy fińsko - norweskiej drogą nr 98 w kierunku miejscowości Ifjord, a stamtąd drogą 888 prościutko do Mehamn:) Krajobrazy przed nami pojawiały się coraz bardziej surowe, przede wszystkim kamienie i śnieg, były miejsca, gdzie nie było żadnych roślin!





Po przejechaniu tego przewężenia na Półwyspie Nordkinnhalvoya krajobraz odrobinę złagodniał i zrobiło się bardziej zielono:) (mapka przyda się również do dalszego opisu wycieczki:)
(źródło - zasoby Internetu)


No i wreszcie - cel podróży:) Mehamn jest naturalnym portem rybackim, w przeszłości była tu największa baza wielorybnicza prowincji Finnmark. Z powodu temperatury (było około 14C i do tego wiatr, ale podobno jak na tę krainę - bardzo ciepło:))) - nie zdecydowaliśmy się na rozstawianie namiotu. Wielu możliwości nie było - zatem wybraliśmy pokój w hotelu na zdjęciu wyżej (był to jednocześnie najdroższy nocleg podczas naszej podróży). Pokoik fajny, do kompletu wspólna kuchnia i łazienka:)
 Widok z okna:)
Reszta hotelu:)
 
 Widoki ogólne w Mehamn:)
Nie był to koniec naszego poszukiwania Północy tego dnia:) Czytaliśmy o miejscowości Gamvik, która znajduje się w odległości około 20 km od Mehamn. Były wątpliwości czy z Mehamn do Gamvik jest droga i czy można tam dojechać. Droga jest, bardzo dobra jak się okazało, a widoki są przecudne!
Gamvik - mały urokliwy port jest najbardziej na północ wysuniętą w Europie osadą ludzką. Dalej na północ, na przylądku Varnesodden jest jeszcze Slettnes, ale tam znajduje się tylko pojedyncze gospodarstwo zbudowane wokół najdalej wysuniętej na północ latarni morskiej w Europie:)

Droga do Gamvik




Pięknie widać już Morze Barensta:) Jedziemy dalej - do Slettnes:)

W latarni jest kawiarnia i dostęp do internetu:):)
A w drodze do latarni - takie widoczki:)
 Koniec Europy:)
Tego dnia po powrocie do Mehamn poszliśmy jeszcze na spacer - na początek szlaku prowadzącego na Przylądek Nordkinn. Była to wycieczka rozpoznawcza, zdobycie Przylądka przed nami:)
Trasa zaczyna się koło lotniska w Mehamn i wiedzie dosyć mocno pod górę:) Początek szlaku jest dobrze oznakowany charakterystycznymi znakami:)
 Panorama Mehamn
 Pas startowy i lotnisko:)
Po wejściu na pierwszą górę odsłoniły się przed nami kolejne.. Dzień na Północy jest duuuuugi - słońce naprawdę się nie chowa, można więc było iść dalej:):) Ale stwierdziliśmy, że musimy jednak  dobrze się do takiej wycieczki przygotować  - i na pewno tam wrócimy:)
Następnego dnia napłynęły chmury i zaczęło jeszcze silniej wiać. No i poczuliśmy ZIMNO. Poszliśmy na wycieczkę przez tundrę w okolicy Gamvik ale to temat na następną opowieść:)
Dobrego popołudnia!




29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Witaj Niko:) Niebieskość i nas zaskoczyła:) Norwegia kojarzyła mi się z mgłami, chmurami, przebłyskami słonka.. A tu proszę:) Mieliśmy tam naprawdę wyjątkowo dobrą pogodę:) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :):) - dziękuję za mile słowa:) i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Tyle cudownych zdjec!!!! Super :) J.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojojoj, czuję niedosyt. ;) Piękne widoki i wspaniała wyprawa. Wiesz, ilokroć patrzę na skandynawskie krajobrazy, to czuję taki błogi spokój, że mogłabym tam chyba zamieszkać. A Norwegia marzy misię od dawna.
    Paaa, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś - będzie więcej, będzie.. A zawsze wydaje mi się, że one i tak za długie te wpisy:) I fakt, w Skandynawii jest poczucie spokoju i bezpieczeństwa.. I taki mieć domeczek.. I widok na fiord.. :))) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  5. Kiedy po raz pierwszy jechałam nad Loch Ness i zobaczyłam góry całe we wrzosach (brązowych wtedy) miałam dość duży dylemat "czy ali na pewno jeszcze na ziemi jestem???" Byłam. A to był dopiero początek. Im dalej tym piękniej, surowiej...

    Za każdym razem kiedy oglądam Twoje zdjęcia z Norwegii czuję się podobnie. Uwielbiam te widoki i to uczucie!
    I tylko szkoda, że tak mało czasu na to by wszystko zobaczyć...
    Czekam na dalsze relacje.

    PS Domki u nas kamienne zamiast drewnianych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Teresko:) Oj, tam na Północy niektóre krajobrazy zupełnie są nie z tej ziemi:) I dokładnie tak - jest uczucie niedosytu, ile by się nie oglądało takich widoczków, zawsze ich mało:) Będzie więcej, na pewno:)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  6. Pomimo skalistego i surowego krajobrazu, Finnmark jest przepiękny, zwłaszcza latem. Na tych zdjęciach zostało to idealnie uchwycone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Finnmark, ta surowość właśnie skradła nam serca i na pewno tam wrócimy:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Twoja relacja i fotorelacja:) z tej podróży jest niesamowita!!!
    Cudowne krajobrazy, ta surowość i odmienność... po prostu piękna.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu:) Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa:) A Północ jest w istocie przepiękna:) Pozdrawiam i również dobrego dnia dla Was!

      Usuń
  8. Ależ czekałam na ten post!!!Fantastyczne zdjęcia!!!I oczywiście wyprawy zazdroszczę!!!Niesamowite miejsca zwiedziliście.A Ty do tego masz dar pokazania go nam swoimi oczami.Dziękuję Ci za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Beatko:) Dziękuję Ci za miłe słowa:) i za to, że opowieści się podobają:) Wyprawy to nie koniec:)))) - będą następne odcinki:) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!

      Usuń
  9. Aniu, moje klimaty :) Wspaniała wycieczka!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Kasiu:) Dokładnie - wiem, jak kochasz Skandynawię, a tam jest jej sedno:) W moim odczuciu oczywiście:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  10. Fascynujące krajobrazy i miejsca i jak zwykle pięknie sfotografowane :) Tak różne od mojego ukochanego Południa, a jednak kuszące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha:) Może warto ulec:)))? Polecam bardzo! I pozdrowienia dla Was serdeczne!

      Usuń
  11. to ja na taką północ bardzo chętnie ;), widoczek z jednym, czerwonym domkiem wart mnóstwa trudów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jo:) Dokładnie tak - w kwestii widoczków:) Trudno nam było tam czasem jechać, bo aparat sam pchał się do rąk:) Pozdrowienia!

      Usuń
  12. Hmm się rozmarzyłam, super foty ale to już mówiła i widzę, że jest trochę osób których Północ przyciąga więc w razie czego wiem gdzie szukać kompanów do wspólnego podróżowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Krófko:) My również tam na pewno jeszcze pojedziemy:) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń
  13. Bardzo fajna relacja i już czekam na ciąg dalszy! My z moim M. też mamy nadzieję kiedyś się tam wybrać - motocyklem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha:) Bardzo dobry pomysł! Norwegia jest krajem bardzo przyjaznym dla motocyklistów:) Ciąg dalszy będzie na pewno, bo dużo jeszcze wspomnień i miejsc do pokazania:) Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Och Anex,
    rozmarzyłam się czytając posta i oglądając zdjęcia.
    To była wspaniała wyprawa. Jestem zachwycona tamtejszymi krajobrazami, przyrodą i oczywiście pogodą. Czytałam wcześniejszy post. Świetny jak zawsze.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Łucjo za miłe słowa:) A na Północy naprawdę można zostawić serce:) Zdjęcia nie oddają urody tamtych stron... Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)