poniedziałek, 14 października 2013

Hel w jesiennej odsłonie:)

Czy u Was również jest tak, że w tygodniu, kiedy trzeba pędzić do pracy - pogoda jest piękna, słonko grzeje, jest cieplutko i złociście .... i nie można z tego korzystać... A w weekendy, kiedy można wykroić czas na spacer i kontakt z przyrodą - najczęściej szaro jest, buro i pada? Jesień, ta w tygodniu:) jest u nas w tym roku naprawdę przepiękna! Gdyby tylko był czas na spacery, ech..
W niedzielę, mimo takiej szaro - burej wersji pogodowej wybraliśmy się na mój ukochany Półwysep.. Magia kolorów, cisza..  Morze bardzo spokojne, w jesiennych stonowanych barwach..  Bez letniego gwaru jest to jedno z najpiękniejszych miejsc.. 
Fajny klimat na rowerową wycieczkę - zrobiliśmy trasę Władysławowo - Hel i z powrotem:)


 Dobrego, kolorowego i ciepłego tygodnia!

24 komentarze:

  1. Ale Ci zazdroszczę... Bardzo lubię półwysep. Zwykle bywam tam w ostatnim tygodniu sierpnia. Wtedy powoli pustoszeje i zaczyna być jeszcze piękniej...
    miłego tygodnia :)
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dominiko! My Półwysep odwiedzamy głownie po sezonie, chociaż moje pierwsze z Nim spotkanie to był 29 czerwca.. lat temu ileś:) Pachniały wtedy róże i niesamowicie błękitne było niebo.. Miłość od pierwszego wejrzenia:) A taki bez gwaru i zamieszania letniego - jest cudny:)
      Dziękuję za odwiedziny i również dobrego tygodnia!

      Usuń
  2. Ileż tam tych róż :))) Zawsze mam ochotę wyciąć jakiś krzaczek i zabrać do siebie:)))Teraz pewnie żadnych korków na helu? Zresztą widać - pusto, jak okiem sięgnąć. Też tak lubię. I ta leciutka mgiełka w powietrzu. Morze zawsze mnie pociąga, w słońcu czy w szary dzień. Poczułam ten odświeżający zapach morza. Dzięki! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Lewkonio:) Róże to znak firmowy Helu:) Krzaczek to możne nie, ale taki owocek z nasionkami - można zabrać:) Korków zero - i to jest TO:) Zgadzam się z Tobą - morze o każdej porze roku jest CUDNE i zawsze potrafi ukoić. Nawet tak sztorm jest i wieje:) Serdeczności!

      Usuń
  3. Oj, cudowne zdjecia!! Kiedys (dawno dawno temu) spedzilam tam pare dni z kolezanka. Dla nas - dla dziewczyn z Czech, gdzie tylko jeziora sa do dyspozycji, najwazniejsze bylo oczywiscie morze :) Pojechalysmy w sierpniu a ludzi bylo baaardzo malo, nawet pogoda nie dopisala, ale nigdy nie zapomne tej wycieczki :) Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jolu! Niestety pogoda nad naszym morzem jest dosyć kapryśna:) Ale dla mnie ono zawsze jest piękne:) Ostatni mój dłuższy pobyt na Półwyspie to było intensywne szkolenie służbowe w Juracie pod koniec listopada:) dwa lata temu.. Morze w listopadzie bardzo hałasuje i wieją wiatry - ale i tak BYŁO CUDNIE:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  4. na Helu nie byłam z 12lat:(((...ale cudne zdjęcia:))tylko je oprawić!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko! Teraz tam jest przepięknie :) Polecam bardzo! Serdeczności!

      Usuń
  5. nigdy nie byłam nad morzem jesienią....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldi - tak jak napisałam Qrce - teraz nad morzem - jak nie ma tego całego letniego zamieszania - jest CUDNIE:) Polecam bardzo odwiedziny, jak masz okazję i sposobność:)

      Usuń
  6. Na Helu byłam dawno...Twoje zdjęcia są cudowne...
    Od piątku miałam cudowną pogodę...Dzisiaj zaczyna się chmurzyć...
    Zastanawiam się czy to koniec polskiej jesieni.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Łucjo:) U nas weekend był bury i ponury.. Ale nic to, nawet takie jesienne dni, bez słonka ale i bez deszczu są piękne.. Cisza w powietrzu, kolorowe liście.. Czas zadumy - taka jesień lubię:)
      A Hel jest cudny i zawsze warto tam wracać;) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  7. Zobacz mieszkam parę no,parę kilometrów od półwyspu a nie mam czasu na taką wyprawę,aż żal serce ściska.Mam zaplanowany wypad od trzech tygodni do parku oliwskiego i ciągle nie mogę dojechać.Powoli zaczynam się buntować na nadmiar obowiązków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) No fakt, masz na Hel kilka kroków:) Rozumiem Cię - czasem trudno wyrwać się z machiny obowiązków i znaleźć czas dla siebie:) Staramy się, żeby u nas niedziele były na spacery i przyjemności:) Pozdrowienia serdeczne!
      PS Gdybym miała wybierać między Parkiem Oliwskim a Helem - wolałabym Hel:)

      Usuń
  8. Lubię ten odcinek Helu i troszeczkę Ci zazdroszczę tej krótkiej wycieczki nad morzem. Cudowne widoki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gigo:) Hel to jedno w moich ukochany miejsc:) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!

      Usuń
  9. Plaża jest cudna o tej porze roku. Ludzi brak, sztormy się zdarzają. Uwielbiam a autorkę ściskam za te zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Paulinko:) Dziękuję za uściski:) Kochana jesteś:) Zdecydowanie morze o tej porze roku:) Buziaki nadmorskie!

      Usuń
  10. Niby tak blisko mam na HEL, ale i tez daleko , nigdy tam n ie byłam , Śliczne zdjęcia ,,
    Dziękuje za miłe słowa ,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Wioluś:) Polecam bardzo wycieczkę na Hel:) Naprawdę warto! Pozdrowienia cieplutkie!

      Usuń
  11. Jak ja tęsknię za polskim morzem :((( A co do pogody w dni pracujące / wolne - dokładnie tak jest:))

    słonecznego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć i czołem:) Z pogodą to jakieś czary.. Znowu niedziela szaro-bura i mokra.. A z morzem - rozumiem:) Bardzo uzależnia i tęskni się za nim bardzo.. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. Uwielbiam tę ścieżynkę rowerową, ale w dwie strony to bym nie dała rady. Najpiękniejszy jej odcinek, to jest ten nad samą zatoką pucką. Kiedyś byliśmy na takie dwa dni z noclegiem. W tym roku w wekend czerwcowy odbiliśmy w drugą stronę i nocowaliśmy w Karwii, też pięknie. W ogóle kocham morze właśnie jesienią, wiosną i zimą, gdy turystów nie ma, a jest przestrzeń i ,,wolność".
    Szukam coś na wyjazd właśnie w styczniu na 2-3 dni.
    pozdrawiam
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) Morze bez turystów zdecydowanie zyskuje:) Tereny w stronę Karwii też cudne, zresztą - nie ma nad morzem innych:) Gdzie się wybrać na 2-3 dni nie ma wiedzy, bo raczej nie nocujemy nad morzem:) - zawsze można wrócić do domu:) Co do przejechania w dwie strony - mam Męża zapaleńca, który działa bardzo motywująco:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)