piątek, 6 września 2013

Małe zmiany kuchenne..



Pisałam, że podczas urlopu zmieścił się nam również mały remoncik:) Dotyczył on kuchni.. To, jak wygląda kuchnia, nie do końca było zależne od nas:) Wiecie jak to jest z domami otrzymanymi w spadku:) Kuchnia w obecnym kształcie powstawała metodą prób i błędów i nie jest to jej kształt docelowy.. Ale żeby osiągnęła stan idealny:), potrzebny jest remont generalny - chcemy ją przede wszystkim powiększyć, a w tym celu trzeba usunąć ścianę (tę, przy której widać stół).. Mebelki kuchenne zostaną wymienione na takie z wyciąganymi koszami, piekarnik umieszczony tak, żeby nie trzeba było padać przed nim na kolana:) - słowem pełna metamorfoza.. Ale to plany dosyć odległe.. Na razie jest jak jest, życie kuchenne musi się toczyć:), więc zmiany chociaż kosmetyczne...
Na zdjęciu widać tapetę, a wiadomo jak jest z tapetą w kuchni i to jeszcze w takim miejscu:) Zapadła więc decyzja o położeniu kolejnej boazerii (!) i to w kolorze white (!) Mój M. dał się przekonać do wybielenia desek:) Wymieniliśmy również parapet, bo po zmianie okien, ten, który widać na zdjęciu nijak do niczego nie pasował.. Skrzynia ukrywa rurki doprowadzające wodę do kaloryfera, wychodzą one bowiem z podłogi w połowie długości tego mebla i trzeba było je jakoś zamaskować..  Przy okazji zrobiło się fajne miejsce na blaszki i formy do pieczenia.

W miejsce stołu ściennego kupiliśmy w Ikei w bardzo przystępnej cenie biały stół, przymierzaliśmy różne krzesła, będące w zasobach domowych, w końcu stanęło również na białych i zrobiło się lepiej - w moim odczuciu:)

Wersja z innymi krzesłami:)

Kuchnia ma 8 m2 i ciągle brakuje mi miejsca na różne różności.. Od kiedy zaczęliśmy piec chleb potrzebna była przestrzeń na pojemniki z mąką i ziarnami. Powstała więc kolejna półka.

Oswajamy tę przestrzeń kuchenną i wszystkie zmiany bardzo cieszą:) Zwłaszcza jak przypomnę sobie widoki z przeszłości, kiedy to kran umieszczony był nie dosyć, że dokładnie w połowie najdłuższej ściany to jeszcze bardzo na niej wysoko i każde użycie kończyło się ścieraniem kałuż z podłogi..
Kiedyś kuchnia będzie biała, to już postanowione:) I po usunięciu ściany będzie miejsce na jadalnię..
A na razie cieszę się z nowego wyglądu ściany i widoku zieleni za oknem:)
Dobrego i słonecznego weekendu!

30 komentarzy:

  1. u mnie remont kuchni trwa już piąty tydzień i końca nie widać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Ale za to jak fajnie będzie po remoncie:) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Rzeczywiście jak się zacznie remont to zawsze się przedłuży.
    Wersja z ciemnymi krzesłami bardziej mi się podoba :) Ogólnie z tą boazerią świetnie wygląda Twoja kuchnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu:) Z remontami bywa różnie, oj różnie.. Ale zawsze trzeba myśleć o efekcie końcowym:) Bardzo dziękuję za miłe słowa:) I mnie bardziej podobają się ciemne krzesła, ale Rodzina orzekła, że ciemne są niewygodne i o:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się Twoja kuchnia po nowemu. Ja obecnie jestem na etapie poszukiwania stołu i krzeseł do jadalni a Twoja biała wersja bardzo mi odpowiada. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Janeczko! Dziękuję za dobre słowa:) Trzymam kciuki za pomyślne poszukiwania mebelków do jadalni:) Pozdrowienia słoneczne!

      Usuń
  4. Super, ślicznie....tylko nie wiem, czemu mnie tutaj tak dawno nie było?!:-)))pozdrawiam serdecznie M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Madziu! Bardzo dziękuję za odwiedziny:) I cieszę się, że kuchnia się podoba:) Serdeczności!

      Usuń
  5. Efekt powala na kolana. Jest przytulnie i klimatycznie. Bardzo mi się podoba :) Gratuluję pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu! Dziękuję za odwiedziny i za miłe słowa:) Dom szeregowy to jest naprawdę ciekawa budowla do oswajania:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  6. Bardzo fajna metamorfoza, też obstawiam kolor biały ;o))
    W oko wpadł mi ładny drobiazg - koszyczek na chusteczki - boski ;o))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Aguś! Dziękuję:) Drobiazg rzeczywiście fajny, w zestawie jest jeszcze koszyk na owoce:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Skąd ja to znam "żeby było idealnie, potrzebny jest remont generalny" :)Jak ruszyć jedno, to od razu sypnie się kilka innych wydatków. Jak wyburzysz ścianę, to zaraz okaże się,że podłogi są na różnych poziomach, sufit wymaga wyrównania, przydałoby się od razu zagospodarować uzyskaną przestrzeń, ale nie staczy na mebelki, albo przeszkodzi w tym kaloryfer do przesunięcia, a potem się okaże,że trzeba było jednak przenieść ten zlew pod okno,a drzwi wybić z całkiem innej strony :))) Wszystko to autopsja :)))))i oby wam poszło gładko, najlepiej z pomoc kogo, kto się zna na ścianach nośnych i ma oko do "ustawiania" mebli. Białe? Śliczne są!!!Najpiekniejsze na świecie:)))Mam takie właśnie....
    I klnę, jak je czyszczę w tych rowkach i załamaniach. Na okrągło :)))

    (Wybrałabym krzesła drewniane, ale i te białe są ładne)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lewkonio:) Dokładnie jest tak, jak napisałaś:) Właśnie jesteśmy w trakcie wymiany ha, ha - parapetów w największym naszym pokoju.. Wydawałoby się, że sprawa niezbyt skomplikowana.. Okazało się, że trzeba wymienić kaloryfery, żeby nowe parapety dobrze działały.. Ech.. Ze ścianą to temat na dosyć odległą przyszłość, ale rada Twoja jak najbardziej sensowna i najpierw musi być dobry projekt:) Co do białych mebli - dziękuję za Twój głos:) i może jeszcze jakaś weryfikacja pomysłu będzie... W każdym razie te brązy które mamy... Można prowadzić na frontach zajęcia z daktyloskopii:) Chyba nie ma dobrego rozwiązania.. Białe u nas dlatego, że kuchnia dosyć zacieniona i byłoby jaśniej:)
      Serdeczności!

      Usuń
  8. Piekna kuchnia. W ramach mozliwosci moim zdaniem udalo sie zrobic piekne miejsce. Bialy kolor tez mi sie podoba. Kiedys w mieszkaniu tez mialam biala kuchnie, teraz w domku mamy kuchnie w kolorze wanilii... poprostu takie kolorki robia wrazenie, ze pomieszczenie jest miedzy innymi i wieksze. Trzymam kciuki, by koncowy remont generalny udal sie wedlug marzen a narazie by takie oto zmiany sprawialy ogromna radosc :) Zycze milego weekendu! Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jolanko! Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa:) Plany odnośnie białej kuchni są dokładnie z tego powodu o którym napisałaś:)- żeby rozjaśnić całe pomieszczenie.. Ale to dosyć odległe projekty:) Na razie cieszy to, co udało nam się osiągnąć:) Serdeczności nadmorskie!

      Usuń
  9. Bardzo mi się podoba. Faktycznie krzesła z brązem do całości świetnie pasują. Białe też mi się podobają...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Łucjo! Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa:) Białe krzesła są zdecydowanie wygodniejsze - tak orzekła Rodzina:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. ŚŁicznie wyglada twoja kuchnia , też mam boazerie w kuchni pobielona , (czytaj skos ).
    Zestaw z białymi krzesłami bardzo mi sie podoba ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Wioluś! Dziękuję:) Białe deski tworzą fajny klimat, bardzo mi się podobają:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  11. Generalnie kuchnia robi wrażenie przytulnej :-). Czym bieliliście - cóż za dziwaczne słowo - deski ?. Bardzo równo wyszło. Ja nie umiem i musiałam sufit/skos w kuchni drugi raz malować, bo okropnie wyglądał i zamiast pobielony jest prawie biały :-((. Wersja z białymi krzesłami bardziej mi się podoba, ale drewniane też dobrze wyglądają :-). A remont jak zaczniesz to zaraz się okazuje, że jeszcze to i tamto i.t.d. Ja zachęcona skończonym jednym pokojem nabrałam chęci na drugi i jutro zaczynam pakować i wynosić.
    Serdeczne pozdrowienia ze stryszku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marysiu:) Bielenie w odniesieniu do mebli i desek też brzmiało dla mnie dziwnie:) - z dzieciństwa pamiętam bielenie drzew owocowych:) No ale takie pojęcie funkcjonuje - deski malowaliśmy farbą "Jedynką" bardzo rozcieńczoną.. I fajny efekt wyszedł.. W innym miejscu w domu, po pomalowaniu boazerii bez rozcieńczenia rzeczywiście deski są bardzo białe i nie widać słoi.. A z remontami.. ojjjj... dokładnie tak jak napisałaś.. Chcieliśmy "tylko" zmienić parapety w pokoju, okazało się, że trzeba wymienić grzejniki i po tym pewnie pomalować.. Ech:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  12. Anex, pobielenie desek zdecydowanie robi różnicę, a pomysł z białą kuchnią jak najbardziej genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Madziu:) Dziękuję za odwiedziny:) Prace nad rozjaśnieniem kuchni przed nami:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  13. Dechy pobiel koniecznie, będzie jak w bajce. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Polinko:) Te, które mamy w kuchni - na razie wszystkie pobielone:) Reszta zmian przed nami:) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  14. Kocham pobielane drewno. Kojarzy mi sie z morzem i statkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Niko:) Drewno w ogóle jest fajne:) Takie wypłowiałe jest The Best:) Pozdrowienia!

      Usuń
  15. Małe zmiany a jak cieszą, prawda? Pomalowanie ściany na biało było świetnym pomysłem. Nadaje lekkości, optycznie powiększa i odświeża wnętrze. No i jako kolor wyjściowy przyjmuje wszystko, więc można się później bawić w kolejne zmiany. Nasza kuchnia powstała z połączenia dwóch małych pomieszczeń. Kuchnia właściwa była poczatkowo ciemną norą z zielonymi szafami... Efekt końcowy oceń sama;) Biały ma moc!!

    miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju:) Bardzo cieszą:):) Dziękuję za miłe słowa - kuchnia jest naprawdę mała i to był strzał w 10:) Problem polegał długo na tym, ze mój M. nie lubi białego koloru:) Twierdzi, że jest za bardzo sterylny i przypomina mu pracę (laboratorium) Ale .. kropla drąży skałę:) Powoli M. dojrzewa do właściwych poglądów:) Czekamy na wyburzenie ściany, ale wiąże się to ze sporymi inwestycjami w całej kuchni, więc trzeba jeszcze być cierpliwym na razie:) Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)