wtorek, 29 stycznia 2013

Potrzeba wiosny:) Pilnie:)

Trochę męczy już styczeń, prawda? Dobrze, że już koniec.. Luty.. To zupełnie inna historia - od połowy lutego zauważalnie dzień jest dłuższy no i po lutym ...marzec:) I myśli - że zaraz wiosna:)
Styczeń to tradycyjnie miesiąc sprawozdań, statystyk wszelakich i .. grypy:( I dlatego kojarzy mi się głównie ze zmęczeniem...
Zatem trochę pasteli optymistycznych, mimo, że żal rozstawać się z ozdobami świątecznymi..

I nieśmiała odwilż?


W zupełnie innym klimacie kolorystycznym:) - w ubiegłym tygodniu miałam okazję obejrzeć taką oto podłogę..
Czasem z pewnym rozrzewnieniem wspominamy czasy PRL, również w zakresie szeroko rozumianego designu - i w sumie, dlaczego nie.. 
Niektóre elementy wystroju z tamtych lat są fajne i można teraz ciekawie je wykorzystywać..  
Ale to zestawienie podłogowe - powiem Wam, że nieco mnie przygnębiło:) 
Płytki PCV pamiętam z dzieciństwa i ogólne o nich wrażenie - zimne, trudne do utrzymania w czystości i na ogół w kolorach mało optymistycznych.. Jakieś zielenie, brązy takie... nieokreślone, szarości i beże.. Jednak takiego zestawienia - żółci z szarością wpadającą w fiolet nie widziałam jeszcze..  Mimo wszystko dobrze, że nie jest to częsty widok:) A jak Wam się podoba?
No i odcinek z serii - KOTY:)
Znajomość rozwija się, zwłaszcza gdy mróz nieco zelżał..
Koty nadal są sobą onieśmielone:) Zwłaszcza Muffin:) Dobrze, że można spoglądać przez szybę:)
Dobrej środy!

21 komentarzy:

  1. Ja też potrzebuję słońca, wiosny, ciepełka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Kasiu:) Oj, tak:) Styczeń jest zawsze jakiś taki szary i bury.. I duuuugi:(
      Pozdrowienia cieplutkie!

      Usuń
  2. Aby do wiosny! ;o)
    Podłoga...aż bije po oczach ;o)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Aguś! Podłoga jest... ojjjjj... Koszmarek:) Serdeczności!

      Usuń
  3. piekne tulipany :) a plytki kolorystycznie fajne połaczenie, kociaki słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aguś! Tulipany słodkie, prawda? Takie do ukochania:) A podłoga.. Kolorki ma ciekawe, oj, ciekawe..:) Pozdrowienia cieplutkie!

      Usuń
  4. Podłoga faktycznie lekko przygnębiająca, ale kociaki cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Aga:) Kociaki są prześmieszne po prostu:) Szczególnie ten nasz francuski futrzak:) Czasem się zastanawiam, czy Muffin przed przyjazdem do nas widział innego kota:):)
      Pozdrowienia cieplutkie!

      Usuń
  5. Gdzieś Ty tą podłogę wynalazła!!?? Jest tak okropna, ze jak mi się chciało przed chwilą spać, to juz mi sie nie chce:))) Ale autor miał fantazję:)
    Ściskam Cię i byle do wiosny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Maggie:):) Uchachałam się czytając Twój komentarz:) Mnie ta podłoga też "obudziła" w zeszłym tygodniu, oczopląsu można było dostać.. A podłoga znajduje się w jednej z gdańskich przychodni i co by nie mówić, jest BARDZO porządnie wykonana:) Całusy nadmorskie:)

      Usuń
  6. Obie zaklinamy wiosnę, jak zajrzysz do mnie, to będziesz wiedziała o co chodzi :). Podłogo takiej raczej w domu bym nie chciała. Urocze są zdjęcia kotków. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gigo! Piękne zaklinanie wiosny u Ciebie:) Jeszcze tylko luty i będzie po zimie:) Kociaki są fajne, oj dużo radości z nimi:)
      Pozdrowienia cieplutkie!

      Usuń
  7. To były koszmarne podłogi ..Cos mi sie zdaje że ta jest z jakiejs przychodni ..
    A ja jeszcze nie wygladam za wiosna ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Wioluś:) Dokładnie tak - podłogi były koszmarkami i ta konkretna znajduje się w jednej z gdańskich przychodni:)
      Pozdrowienia cieplutkie:)

      Usuń
  8. Jeszcze w poprzednim mieszkaniu po odsłonięciu wykładziny z czegoś tam naszym oczom ukazała się szary PCV. Jak się dało najszybciej - zerwaliśmy to ohydztwo. A ie kleju pod tym i jak to śmierdziało! Fe!
    Ne zdzierżyłabym takiej kolorystyki dłużej, niż kilka godzin. Gdybym miała tam pracować zapadłabym na jakiś oczopląs. (Takie zestawienie nazywam "sraczkowatym";)))))W ciuchach ujdzie - we wnętrzach - za nic w świecie)

    Widzę,że wiosna nie tylko nam potrzebna, kociaki idą w dobrym "marcowym" kierunku:)))))

    OdpowiedzUsuń
  9. głowa mnie rozbolała od tych płytek....łomatyko:)))
    Kociowe spotaknia świetne...ale jaki ładny i...tłuściutki ten szaraczek:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Płytki pamietam z dzieciństwa :) były okropne!!!!!! szare i ciągle się odklejały!!!!!!!
    ale tulipany i kociaki urocze i pełne wiosennego wdzięku ( i kwiaty i koty ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja tęsknie za wiosną , kolorem i słońcem . Wyjątkowo w tym roku nie mam ochoty na zimę :(( . Tak meble z lat 60 tych były nie które fajne , ciekawe ..dziś wracają..gorsze są te z 80 tych :( . Taka podłoga to zobowiązuje do jednolitych dodatków np. dominuje nad wszystkim w pomieszczeniu...no i żeby nie była z PCV :(( Pozdrawiam z szaroburego teraz Podlasia ..

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu, płytki podłogowe PCV - stare czasy :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam Aniu :). Ja nie mam zamiaru znikać, tylko troszkę "zwolnić" tzn. rzadziej posty i może mniej komentarzy u innych. To chyba nie blog mnie zmęczył, tylko zima, której mam dość :(. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)