wtorek, 24 lipca 2012

Morze, nasze morze..

Morze - po raz kolejny:) 
No ale co poradzić, kocham morze i jest ono takie  "jeszczetrochowe", ciągle go mało..
Tym razem wyprawa do Ustki. Miejscowość położona nie daleko od Gdańska ale nie było jakoś okazji wybrać się w tamte strony. A że Dziewczę poszkodowane spragnione jest rozrywek, zatem decyzja o wyjeździe zapadła raz- dwa.
Ustka.. Cóż powiedzieć.. Miejscowość w 100% urlopowo - wakacyjna.. Piękna promenada, zadbane miasteczko..
Osobiście wolę jednak inne w wydźwięku miejsca wakacyjne. Z większą ilością spokoju:)
Warto jednak Ustkę odwiedzić, chociażby po to, żeby zobaczyć ujście Słupi do morza. Widok zachwycający! Na pewno wrócimy tam jesienią z rowerami..

 
Atrakcją wycieczki był krótki rejs po Bałtyku.. Wrażenia inne niż z rejsów po Zatoce, jednak co MORZE otwarte, to MORZE:)
 
 
 
 
 
 
 

Bardzo Wam dziękuję Kochane Kobitki za słowa wsparcia dla Oli, to bardzo potrzebne! 
Zaległości różne, mam nadzieję, że pokażę niebawem:), główny powód opóźnienia, to brak zdjęć i brak czasu, żeby te zdjęcia zrobić:).. Spędzamy z Olą prawie cały czas wolny, bo żal ogromny ściska serce, że wakacje, a Ona .. mało mobilna..
Remonty również pokażę:), chociaż nie wiem, czy będą ciekawe, bowiem jeden to garaż:), ale o rany, mamy tam wreszcie terakotę a nie betonową, szaro - burą wylewkę:), a drugi to ... powiedzmy, że garderoba.. Zatem cdn ..
Dobrego, letniego, słonecznego tygodnia wszystkim życzę!

czwartek, 19 lipca 2012

Idziemy na spacer..

Wypożyczyliśmy wózek w pięknym pink kolorze:) i możemy chodzić na spacery.. Bowiem sprawa z kolanem trwa i wygląda na to, że jeszcze potrwa..
Taka refleksja - mało odkrywcza, za Mistrzem Janem powtórzę "szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie..".. I druga, też nie oryginalna - dopiero jak samemu trzeba operować sprzętem dla Osób Niepełnosprawnych, widać jak wiele jest jeszcze u nas do zrobienia w tym temacie, żeby żyło się Osobom Niepełnosprawnym lepiej..
Na pewno mamy niezłą szkołę na przyszłość w dostrzeganiu takich problemów, bo w codziennym pędzie - nie widać ich..
Mimo wszystko - cieszymy się latem, choć problematyczne ono:), remontujemy to i owo (mam nadzieję że uda mi się pokazać niebawem efekty zmian), w pracy na razie intensywnie, słowem - zwyczajne życie:)
Pogoda tego lata ma jeden plus - bardzo dobrze wpływa na nasz ogródek:) Coś tam nawet (z racji dostępu do dużej dawki wilgoci) ROŚNIE:)
 
 
 
 
I jeszcze - Muffin:) Dawno Go tu nie było:), ale ogólnie KOT jest i skradł nasze serca na zawsze. Biedny był bardzo ostatnio z racji burz, wyraźnie nie jest to Jego ulubione zjawisko atmosferyczne. Nie zdążyłam na konkurs z wizerunkami śpiących kociaków:) - więc tu portrecik:)
Sporo mam zaległości w różnych tematach, mam zatem nadzieję, że niebawem uda mi się napisać o tym i owym:)
Pozdrowienia nadmorskie!

wtorek, 3 lipca 2012

Gdzie jest lato?

Tak szybciutko - kilka zdjęć dzisiejszych z Pucka.. Kolejna podróż służbowa:)
Lata nie ma ... nad morzem wicher, deszcz i chłód..
 
 
 
  Ale jak widać - niektórzy ogłosili (tak jak mój M. zimą zwykł ogłaszać) - "jest ciepło":)

 
 
 
Dziękuję Wszystkim za gratulacje i dobre słowa dla naszego poszkodowanego Dziewczęcia.. Kochane jesteście Kobitki! Ola przesyła ukłony i podziękowania, szczególne dla Al:))) Olu, jeszcze raz dzięki wielkie!

niedziela, 1 lipca 2012

ech...

Dużo się ostatnio działo, a wygląda na to, ze będzie się działo jeszcze więcej..
W piątek cieszyliśmy się z wyników matury (nawet MATEMATYKI, poszła w końcu gładko), Dziewczę uzyskało ilość punktów wystarczającą do startu na wymarzone studia..
A w sobotę:(((
Zwichnięcie rzepki w prawej nodze.. W szpitalu brak stabilizatorów, więc gips:( Gips i nasze schody to jest połączenie mało sympatyczne..
Serce boli, że taki początek najdłuzszych w zyciu wakacji. No ale..
Pocieszam się myślą, że ta przygoda przydarzyła się PO MATURZE, a nie przed lub w trakcie:)

Znikam na czas jakiś, bo mnogość zajęć, a doba nie chce się wydłużyć...
Najpiękniejszych wakacji życzę wszystkim tu Zaglądającym, dobrego wypoczynku i jak najmniej zmartwień:)