sobota, 1 grudnia 2012

Zaanse Schans - skansen po holendersku

Na Waszych blogach już Adwent i klimat coraz bardziej świąteczny, a u mnie nadal wakacje:) Dziś na prośbę Lewkonii kilka obrazków z holenderskiego skansenu:)
Zaanse Schans - skansen wiatraków, znajduje się w Zaandam w prowincji Holandia Północna, niedaleko Amsterdamu.Warto dodać, że jest to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Holandii (około miliona turystów rocznie kieruje tu swe kroki).
Wiatraki nad rzeką Zaan pojawiły się około roku 1600 i jak to w Holandii - zaczęły swe istnienie od osuszania terenu. Później powierzono im różne funkcje przemysłowe - przerabiały zboża, produkowały papier, obrabiały drewno, jak również egzotyczne produkty przywożone z zamorskich krajów.
Gdy na świecie pojawiła się maszyna parowa, wiatraki straciły na znaczeniu i spośród prawie 1000 w XVIII, które funkcjonowały w Zaandam, dziś zostało ich tylko 13.
Na teren skansenu wstęp jest bezpłatny:), ale... Skansen to nie tylko wiatraki, to również stare holenderskie domki (najstarsze z lat 1600:)). Do tej pory mają one swoich mieszkańców, w niektórych funkcjonują sklepiki lub kawiarnie. Jest mini - piekarnia, muzeum zegarów, mleczarnia, gdzie można dokonać degustacji serów i oczywiście je kupić (ceny nieco wyższe niż na targu serowym w Goudzie czy Alkmaar). Na terenie skansenu znajduje się również olbrzymi sklep z chodakami, z mini muzeum oraz pracownią, w której odbywają się pokazy wykrajania tych oryginalnych butków:) Można sobie zamówić chodaki na miarę:). 
No i do trzech wiatraków wstęp jest bezpłatny, natomiast inne życzą sobie opłat indywidualnie:) Wiatraki mają fajne nazwy własne np. Asystent - mieli gorczycę na musztardę, Kot - mieli pigmenty do farb, Poszukiwacz - wytwarza olej, "Listek Koniczyny - wytwarza olej.. Wiatrak który mieli pigmenty do farb jest ostatnim takim młynem na świecie.
Cały teren skansenu jest bardzo malowniczy, pomimo wielu turystów, można znaleźć własne ścieżki  i spędzić tam bardzo miły dzień.. Największy urok tego miejsca to fakt taki, że skansen jest "żywy" - dookoła są pastwiska z owcami i krowami, po rzece pływają statki, mieszkańcy żyją swoim życiem - słowem odnosi się wrażenie podróży w czasie, do XVII wieku.. 
Po drugiej stronie rzeki Zaan znajduje się urocze maleńkie miasteczko, dopełniające tego nieco bajkowego wrażenia o podróżowaniu w czasie.. Zabudowania miasteczka znajdują się pod opieką konserwatora zabytków:) i nic nie można zmieniać w ich wyglądzie, a tylko utrzymywać je w dobrym stanie. Na drugą stronę rzeki, ze skansenu można przedostać się albo motorówką za drobną opłatą 1e, albo przejść przez most, który również stanowi dziwo - otóż jest to most zwodzony i podnosi się! I to bezszelestnie:) Motorówką zarządza przesympatyczne małżeństwo i co ciekawe, na pytanie z jakiego zakątka świata przyjechało się do Zaandam - w takim języku dostaje się mini - przewodnik po miasteczku:) 
Zapraszam na wycieczkę:) i bardzo polecam to miejsce " na żywo"

Po drugiej stronie rzeki:) Holendrzy kochają kwiaty i ogródki.. Każdy stanowi ucztę dla oczu:)

 
 
 Holandia to kraj hortensji:) 
Most:) Niesamowite wrażenie, kiedy droga wraz z chodnikiem nagle podnosi się i to tak jak napisałam - bezszelestnie:)


O życiu w wiatraku i jego wnętrzu:) - następnym razem:)

Dobrego weekendu - zima idzie, dziś prószył delikatny śnieg, jutro zaczyna się Adwent, słowem Oczekiwanie:)

11 komentarzy:

  1. Super wycieczka po Holandii ;o)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Aguś:) Dziękuję:) A Holandia jest cudna i warto ją zobaczyć.. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za spełnienie życzenia. Jakbym jeszcze jakieś miała, to wpadnę :))))A teraz sobie poczytam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lewkonio kochana:) Zawsze jesteś bardzo oczekiwanym Gościem:) Serdeczności:)

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się w tym żywym skansenie, no i są cudowne wiatraki. Ciekawie opisałaś go i pokazałaś na zdjęciach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gigo:) Skanseny są fajne, jak żyją:) Jak tylko są, to nie bardzo:)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cześć Aguś:) Przeczytałam u Ciebie o pięknie Irlandii i mam wielką nadzieję, ze uda mi się kiedyś odwiedzić Zieloną Wyspę:) Na razie najbliższe plany to wyprawa do Norwegii, już nie mogę się doczekać:)
      Pozdrowienia cieplutkie!

      Usuń
  6. Anex, Twoja pasja fotografowania znalazła bardzo wdzięczny temat :) 13 wiatraków, do tego "na chodzie", znaczy zacnie wykorzystanych, na pewno robi wrażenie, ale wyobrażasz sobie 1000?? To musiał być widok nie z tej ziemi!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj musiał być cudny:) W innym miejscu Holandii stoi 19, nie można stamtąd odjechać:) Też pokażę niebawem, bo jeden z nich można zwiedzać, a wystrój ma z XVIII wieku.. Poza prądem współczesnym:)
      Serdeczności!

      Usuń
  7. Byliśmy kilka lat temu w Zaanse Schans i to była niezapomniana i urocza wycieczka, chociaż potępieńczo wiało:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)