piątek, 14 grudnia 2012

Pierwsze DIY :)

Robótki ręczne związane ze Świętami:) 
Bardzo podobają mi się ozdoby świąteczne w szarościach - to tegoroczny faworyt:) Szybki przegląd możliwości, co by tu... No i znalazł się nieco sfilcowany szary szalik w zasobach domowych (do SH daleko i godziny urzędowania nam się nie pokrywają:) 
I wiecie? Dla takiego kogoś jak ja, komu nitki plączą się nawet przy przyszywaniu guzików, robótki tego typu to .... ciekawe doznanie:)
Ale i duża frajda.. Efekt też fajny, a jeszcze ma wymiar terapeutyczny.. Po ostatnich wydarzeniach w pracy, zajęcie myśli czymś prostym i nie skomplikowanym i jeszcze takim, że powstaje coś namacalnego, nie obarczonego wszystkimi - "a może", "jednak późnej", "to nie możliwe".. Jest bezcenne:)
Wiem, że to takie... nic odkrywczego w porównaniu do Waszych cudnych prac, ale wiem też, że wiecie jak cieszy nawet taka bzdurka wykonana samodzielnie:)

 
Dobrego piątku!

17 komentarzy:

  1. Oooo, muszę spróbować, bo ja też z tych, co to guzika przyszyć nie umieją, a jednocześnie mają duże ciagotki do hand made'ów :-):-):-)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam serducha:)))Piekne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Qrko:) Jeju dziękuję:) Pochwała od Ciebie jest zaszczytem:) Pozdrowienia cieplutkie!

      Usuń
  3. ja też spróbuje coś takie stworzyć :)
    Dziś ubieram choinkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, cześć:) U nas choinka będzie ubierana dopiero w Wigilię.. Powodzenia w pracach twórczych:)

      Usuń
  4. Pięknie wyglądają te serducha :) U mnie choinka też dopiero ubierana jest w Wigilię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) Z choinką to tradycja:) Po prostu zawsze tak było:) Dziękuję za dobre słowo:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Witaj Wioluś:) Dziękuję:) Twoje lampiony - przepiękne!

      Usuń
  6. I o to chodzi - mało zachodu, stres żaden, a efekt jest! I do tego recycling :)))
    Ja uparcie dekupażuję przed świętami. Jakoś tak lubię w zimne wieczory przygotowywać prezenty własnymi łapkami. A że krzywe, niedoskonałe - grunt,że myself :)))))
    A pierniki udziubdziane? Bo u mnie już są :)))
    Ach, dzięki za przepiękne zdjęcia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Lewkonio:) W istocie - to myself - jest najważniejsze:) Dekupaż mnie nęci ale ciągle brak czasu, ech..
      Pierniki będą się robić jutro, jak są za wcześnie - nie można upilnować:)
      Serdeczności nadmorskie!

      Usuń
  7. Fajnie się to prezentuje. Choć ja lubię klasyczne święta w czerwieni, zieleni zlocie muszę przyznać, ze Twój pomysł bardzo mi się spodobał. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu! Dziękuję:) Czerwień i zieleń zostały dla choinki, ta u nas zawsze jest w tradycyjnych barwach:) Pozdrawiam serdecznie znad morza:)

      Usuń
  8. Serduszka słodkie a ja pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)