czwartek, 15 marca 2012

Szwedzkie różności

Szwecję znam odrobinę i tylko z wczesnowiosennej pory roku. Pierwszy raz trafiłam do Szwecji do Lund pod koniec lutego - pogoda była podobna do naszej gdańskiej, czyli dużo chmur, dużo wilgoci, względnie (jak na luty) ciepło.. Z Lund z kolei do Karlskrony i również poczułam się podobnie jak w domu - trafił się nam dzień z potężnym wichrem:) Baaaardzo dokładnie zwiedziliśmy wówczas Muzeum Marynarki, na zewnątrz zdołali przebywać tylko najbardziej zahartowani tubylcy:).. Niby też jesteśmy zahartowani w temacie wichrów, hmm..  jak się okazało gdańskie wiatry nie umywają się do karlskrońskich:) Ale był podczas mojego pobytu również jeden dzień z przepięknym słońcem, co podobno było sporym ewenementem pogodowym (tak twierdził mój Mąż, który był wówczas w Szwecji dwa miesiące i słońca nie widział:))...
W Lund życie koncentruje się wokół Uniwersytetu, znanego również pod nazwą Królewski Karoliński Uniwersytet, który jest największym obecnie ośrodkiem akademickim w krajach skandynawskich (kształci się tam ponad 24 000 studentów z krajów całego świata). Uniwersytet sprzężony jest z ogromnym kompleksem Szpitala Uniwersyteckiego, który działa od 1768 i był pierwszym szpitalem otworzonym w Skanii. Właśnie z racji kolejnych badań naukowych mojego Małżonka mogłam Lund odwiedzić..

Biblioteka uniwersytecka
  
Jeden z wydziałów:)
Obserwatorium Astronomiczne - zastanawiałam się, jak przy takiej ilości dni pochmurnych można prowadzić obserwacje astronomiczne? Stan nieba na tym zdjęciu to podobno skański standard:) Mnie się udało, widziałam Obserwatorium podczas takiej pogody:)
 Widoki ogólne:) Urokliwe są te małe domki szwedzkie.. 

Katedra w Lund - piękna jest bardzo. Surowa w odbiorze, ale prześliczna..


Chciałam pokazać również wnętrze mieszkania, które Uniwersytet udostępnia swoim gościom. Czyli szwedzkie aranżacje codzienne:)

 
 Jak się Wam podoba?
Przedszkolny plac zabaw - zastanawialiśmy się - "jak to działa:)?"
Lund kojarzy mi się z zapachem kawy:) Nie zdawałam sobie sprawy przed tą wizytą ile w Szwecji pija się kawy i jak dużo można kupić jej gatunków i rodzajów (o różnej % zawartości kofeiny)..

W szwedzkim temacie jeszcze cdn - uroki Karlskrony, bo też fajna:)


14 komentarzy:

  1. Aniu, piękne zdjęcia miasta w słońcu. Dobrze, że udało Ci się trafić na chociaż jeden słoneczny dzień :)
    Proporcje drzwi w mieszkaniu są niesamowite! :))
    A urządzenie na placu zabaw jest rzeczywiście przeznaczone dla dzieci? :) Wygląda raczej na średniowieczne narzędzie tortur ;). Mam pewne podejrzenie jak się z tego korzysta, ale nie chce mi się w to wierzyć :)

    Fajny post!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dzięki:) Proporcje drzwi rzeczywiście zadziwiają, w polskim budownictwie, tak coś mi się wydaje, że drzwi nie mogą posiadać mniej niż 60 cm..
      A to urządzenie tajemnicze.. No naprawdę ustawione było na placu zabaw przedszkolnym, ale powiem Ci, że nie odkryliśmy jak się z niego korzysta:) Napisz, bardzo proszę:)

      Usuń
  2. Szwecja jest pięknym i czystym krajem. Trudno jednak by mi było tam żyć, tyle czasu bez widoku słońca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, brak słońca mógłby być męczący:)

      Usuń
  3. Marzę o podróży do Skandynawii...piękne miasto!
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, są fajne wycieczki do wielu miejsc w Szwecji i wcale nie bardzo kosztowne:) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

      Usuń
  4. może kiedyś przepłynę przez morze....sliczne miasto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko:) Polecam na początek wycieczkę do Karlskrony:)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia, zachęcają, żeby popłynąć do Skandynawii. A mieszkanie prawie jak z katalogu Ikea, tylko ozdób brakuje ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Zosiu:) Ha:)Mieszkanie... Fajnie zobaczyć takie zwykłe, szwedzkie mieszkanie.. To, wiadomo, jak wynajmowane kolejnym gościom - z konieczności zawiera niezbędne sprzęty:) Ozdabianie to inwencja kolejnych mieszkańców.. Tu trochę zadziwia proporcja drzwi - prawda? No i rzeczywiście - sporo rzeczy z Ikei, Szwedzi w ogóle są przywiązani do rodzimej produkcji:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Uwielbiam takie stare uniwersyteckie budynki. Zawsze kiedy w nich się znajdę mam wrazenie, że dotykam wielu wieków akademickiej historii, a jednocześnie jestem jej czescią:) Łodź (gdzie oboje z męzem studiowaliśmy) jest stosunkowo młodym miastem, uczelnie też są bardzo młode i mało jest starych budynków akademickich, więc jak widzę takie cudo, jak np. ta Biblioteka Uniwersytecka, to sobie z radości i szczęścia wzdycham:)))
    Pięknego nadmorskiego weekendu!
    Buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Passei para uma visitinha.
    Gostei muito das fotos, arquitetura e paisagens originais.

    º°❤ Bom fim de semana!
    °º✿ Beijinhos.
    º° ✿ ✿⊱╮Brasil

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha... Szwecja jest mi bardzo bliska od kilkudziesięciu lat. Zapewniam, że Skania potrafi być cudownie słoneczna, a najsłynniejsza plaża w Szwecji to przecież właśnie skańskie Falsterbo! Mieszkania w Szwecji mają pewną fantastyczną właściwość - ZAWSZE są ładnie urządzone i funkcjonalne. Szwedzi potrafią urządzać, mają do tego swój specyficzny smak, znakomicie balansują między francuskim barokiem (z którego powstał przepiękny moim zdaniem styl gustawiański) a współczesnym nieco ikeowskim minimalizmem. Miejscem, które koniecznie należy zwiedzić w Szwecji jest Sztokholm - Wenecja północy, stolica, ale jakże kameralna i przyjazna!
    Ojej, rozgadałam się okropnie! Pozdrawiam najserdeczniej! ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Anetko! Bardzo dziękuję za odwiedziny:) I za komentarz o Szwecji taki fajny! Mam nadzieję, ze uda mi się zawitać do Szwecji w ciepłej porze roku, to moje marzenie:) A w ogóle planujemy wyprawę taką ogólno -skandynawską i też mam nadzieję, że się uda:)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)