niedziela, 26 lutego 2012

Relaks

Też słowo na "r".. A sama czynność była niezbędna, po przeżyciach poprzedniego tygodnia i przed zmaganiem z następnym:) 
Rano powitał nas taki obrazek:) Ha, a myśmy już tak bardziej wiosennie zorientowani, po ostatnim tygodniu...


Nie poddaliśmy się - pierwsza w tym roku wycieczka nad morze!







Była dziś bardzo dobra przejrzystość powietrza - widać Hel:)

  

Znaleźliśmy wiosnę - Galanthus nivalis w pełnej krasie:)


W domu zioła dostały do towarzystwa prymulę:)

Bardzo dobrego tygodnia wszystkim życzę:)

8 komentarzy:

  1. ale ta prymula ma nieziemski kolor.....a ja dzis zmęczona okrutnie.....przez mój dom przeszedł tabun człowieków....wieczorem na odstresowanie wtuliłam sie w brzuch Burego...jutro odpocznę:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Qrko:) Biednaś dziś:( Ale co poradzić, "Goś w dom, Bóg w dom".. Odpocznij koniecznie jutro! Co do prymuli - to wiesz, niebiesko musi być:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! a na pierwszym zdjęciu jest niebieski rower :))
    ależ mi się marzy nad morze wypad, ale dla nas to cała wyprawa.. udanego tygodnia, bo już się prawei zaczyna i tylko tych fajnych słówek na "r"

    ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mi przyjemnośc sprawiłaś obrazkami morza!
    Chyba w poprzednim wcieleniu byłam żeglarzem, bo widok morza zawsze dodaje mi energii, a jednocześnie uspokaja:)
    Spokojnego tygodnia
    M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym nie zrezygnowała z wycieczki nad morze. Dla mnie widok jego to radość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nad morze nie mam odwagi o tej porze roku się wybrać ale przebiśniegi śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie jest zobaczyc morze zima :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wycieczka wspaniała! Jak widać Hel :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)