sobota, 31 grudnia 2011

Stary Rok, Nowy Rok...

Choroba pokrzyżowała plany sylwestrowe.. Ech. Miał być spływ zimowy, nawet pogoda, jak na ironię jest odpowiednia.. Świeci dziś słoneczko u nas, a na termometrze 5C..
Niestety, przeziębienie "trzyma" i jak się okazało nie jest to zwykły katar..
Ale co poradzić.. Jest jak jest i ważne, że jeszcze nastrój świąteczny, choinka pachnie, jest czas dla najbliższych a najważniejsze że są Oni blisko i zdrowi:)
Zaraz idę działać do kuchni, będzie dobre jedzonko.. Spędzimy ten wieczór w gronie przyjaciół i tak też jest fajnie!



Wszystkim tu Zaglądającym, Znajomym i Nieznajomym dziękuję za wspólny czas w mijającym roku, za Wasze dobre słowa, rady, inspiracje..
Wszystkim życzę samych dobrych dni w Nowym Roku (chociaż te mniej fajne też są potrzebne, żeby docenić radość), spełnienia marzeń, planów i zamierzeń:)
Szczęśliwego Nowego Roku!

środa, 28 grudnia 2011

"Wesolą nowinę..."

Wiem,  że trochę spóźniona jestem.. Ale wiecie? Były to bardzo dziwne Święta:) Przede wszystkim - ZA KRÓTKIE:((( Stanowczo.. Pocieszający jest fakt,  że przyszłoroczne zapowiadają się w tym temacie zdecydowanie lepiej:)
Wirusik okazał się katarem, klasycznym, pełnowymiarowym.. Mało sympatyczna okoliczność świąteczna.. I jeszcze przyplątały się jakieś dziwne historie z nadmiarem ciśnienia..
A teraz już koniec roku służbowy - obfituje w różnorodne działania..
Ale nic to:) Święta, mimo że krótkie, były cudne i to najważniejsze! I fajnie byłoby, żeby Wesoła Nowina została z nami jak najdłużej:) Bardzo dziękuję Wam Kochane za wszystkie życzenia - i u mnie i na Waszych blogach:)








 I jeszcze KOT:)




piątek, 23 grudnia 2011

Oczekiwanie... przygotowania:)

Przygotowania są najfajniejsze.. Dla mnie jest to okazja do wspominania "jak to drzewiej bywało".. Ale to opowieść na inną okazję, bo wymaga czasu:)
Zatem na razie kilka obrazków z przygotowań:)





Na pewno jeszcze - do spotkania jutro:)
Dobrego wieczoru, rodzinnego i cieplutkiego bardzo!

niedziela, 18 grudnia 2011

Oczekiwanie .. ciąg dalszy..

Przygotowania ..  trudne w tym roku, z racji zmiany warunków pracy.. 
I wirusa, który podstępnie zaatakował i razem z nadmiarami w pracy - wytworzył atmosferę wcale nie świąteczną..  Ale coś się dzieje w temacie przygotowań:) Wirus został potraktowany nalewką sosnowo- świerkową, a nadmiaru w pracy i tak nie sposób przerobić, więc nie ma co się nim przejmować:)

Pierniki dziś powstały, nowe formy pierwszy raz w użyciu:) Większość czeka na dekoracje:)



 I kilka akcentów :)



 
Czwarta świeca płonie:)


 I jeszcze KOT:)


 Dobrego tygodnia, wypełnionego radością przygotowań:)

piątek, 16 grudnia 2011

Miasto Świateł

Miasto świateł (tak jest określany Paryż) i trochę świątecznie:)
Pierwszy mój pobyt w Paryżu to było Boże Narodzenie, rok 1998.. Pamiętam jak wszyscy francuscy znajomi pytali, czy widzieliśmy juz choinki, które ustawione były na Pacu Zgody, czyli początku  Avenue des Champs-Élysées.. Jakie śliczne, jakie piękne one i och i ach..
Poszliśmy obejrzeć owo cudo paryskie, tak zachwalane. Rozczarowanie pamiętam do dziś:) Chodziło o to, że owe choinki pokryte były sztucznym śniegiem, jako że paryska zima w śniegi nie obfituje. No i to taka wielka atrakcja była i nowość w tamtym czasie..Cała dekoracja nie umywała się do naszego porządnego śniegu i naszych ślicznych choinek, które dekorują wiele polskich miast.. W ogóle dekoracje świąteczne w Paryżu ... mówiąc oględnie.. nie zachwyciły mnie ani razu, a miałam okazję kilka razy je oglądać.. Ze Świat w roku 98 mam kilka zdjęć, ale nie nadają się one do publikacji z racji parametrów technicznych:)
Zatem kilka obrazków dekoracji świątecznych w innych latach i kilka widoków iluminacji ogólnej:) 

Hotel de Ville w szacie świątecznej (siedziba Mera Paryża), na placu przed merostwem urządzane jest lodowisko miejskie.



Montmartre i dekoracje świąteczne rozpięte pomiędzy budynkami



Iluminacje codzienne:) Budowle z poprzedniego posta w szacie wieczornej..







 
 




Dobrze, że dziś początek weekendu:) A za tydzień Święta:)
Miłych świątecznych przygotowań weekendowych wszystkim życzę!

czwartek, 8 grudnia 2011

Metal i szkło

Jest taka - właściwie to już nie dzielnica Paryża - La Defense.
Bardzo nowoczesne miejsce, biurowo-wystawienniczo-mieszkalno-handlowe w aglomeracji paryskiej, znajdujące się formalnie na terenie trzech gmin Nanterre, Courbevoie i Puteaux.
W dzielnicy tej znajduje się główne centrum biznesowe Francji, z siedzibami większości wielkich francuskich koncernów i głównych przedstawicielstw koncernów zagranicznych. Znajduje się tu również kilkanaście ekskluzywnych apartamentowców i hoteli.
Atrakcją La Defense jest La Grande Arche de La Defense - Wielki Łuk, stojący na linii, która jest przedłużeniem Paryskiej Osi Historycznej, zaczynającej się od Luwru a kończącej się napoleońskim Łukiem Triumfalnym. Warto wiedzieć, że odległość od Łuku Tryumfalnego do Wielkiego Łuku to ponad 5 km:)
Centralną oś dzielnicy stanowi Esplanada La Defense. Natomiast Wielki Łuk stal się symbolem La Defense - mieszczą się w nim galerie wystawiennicze, biura i instytucje państwowe, jak również tarasy widokowe.
To, co w tej dzielnicy  urzeka, to fakt, iż teren na powierzchni La Defense jest prawie całkowicie wyłączony z ruchu kołowego, jednak do wszystkich wieżowców można dotrzeć drogami wewnętrznymi, znajdującymi się w podziemiach.
Nie wiem, czy miejsce to mieści się w katalogu popularnych wycieczek po Paryżu, ale jeżeli ktoś będąc w Paryżu znajdzie czas - warto tam zajrzeć. Z Wielkiego Łuku rozciąga się fantastyczny widok, a zgromadzenie tak dużej ilości nowoczesnych budowli w jednym miejscu - sprawia wrażenie, że przebywa się w trochę  innej czaso-przestrzeni. Jeszcze bardziej to wrażenie pogłębia ów fakt braku ruchu kołowego i swoista cisza, która  panuje w całej dzielnicy..
Inspiracją do napisania tego postu był mój ostatni pobyt w Warszawie:) i tamtejsze szklano - metalowe budowle, jak również dzisiejszy post Kasi z bloga Dobre Projekty. Sopocki sklepik z warzywami przypomniał francuskie klimaty.. I wystawy tamtejszych sklepów różnej specjalności o czym ..cdn :)












No i La Grande Arche:)



Zawsze mam wrażenie, że te schody stanowią koniec Paryża:) Urządzenie rozpięte pomiędzy filarami Łuku symbolizuje .. chmurę i ma za zadanie nadawać wrażenie lekkości całej konstrukcji, bowiem Wielki Łuk jest naprawdę - ogromny:)
Jak Wam się podoba taka futurystyczna dzielnica?