niedziela, 6 listopada 2011

różności... oraz miejsce na ławkę?

Za sprawą Maggie:) (tu) udałam się wczoraj do Duki:), Maggie pokazała bowiem cudne ściereczki kuchenne z przepisem na ciasto jabłkowe (wdziałam, że Maggie ów przepis już wypróbowała:)).. Trwa w Duce wyprzedaż jesienna, ale również, ku mojemu zdumieniu dostępne są już (!) akcesoria bożnonarodzeniowe..  Mam wrażenie, że z roku na rok, w handlu, owo zjawisko zaczyna się coraz wcześniej..

Ściereczki są fajne:)

Ze świątecznego asortymentu:)) urzekły mnie takie oto miseczki:)? muffinkowe foremki? - myślę, że zastosowań będą miały sporo:) Przy okazji - widać tu czapki na słoikach autorstwa Agi z bloga "Pod moim niebem" :) Aga zgodziła się wyczarować takie dla mnie, po tym jak pokazała swoje słoiki odziane tak przystojnie:) Dzięki Aguś raz jeszcze!



Taką Aga dołożyła do czapek słoikowych niespodziankę:))

 Za sprawą innej Czarodziejki (szydełkowej) przybyły takie oto różności:)

Bardzo spodobały mi się te serwetkowe kamienie/kamienne serwetki:))) Ich autorką jest Turkisa :)) (tu)
Prawda, że urocze? I jak dla mnie - bardzo oryginalne.. Turkisa wyczarowała jeszcze zawieszkę:) Dziękuję Ci Agnieszko jeszcze raz bardzo, bardzo!


Ławka:), a raczej miejsce na nią:)  Kasia (tu) z bloga "Dobre projekty" pokazuje fajne i bardzo ciekawe aranżacje:) Kasia pisała o ławkach w zastosowaniu domowym, jak również innych siedziskach:) Mnie bardzo podobają się takie rozwiązania.. I tak mi chodzi po głowie zamiana tego mebelka na inny:))
Pomieszczenie owo, tak jak pisałam, ulega kolejnym metamorfozom:), bo trudno zdecydować o jego funkcji:) wiec .. może być następna odsłona:)
Kasiu:) Obiecane fotki:)


Jesiennie już. .. Ale cieszy bardzo to, że słonecznie i ciepło:)


Sposób za listopad:)


 

Kiedyś bardzo nie lubiłam tego miesiąca.. Ostatnio .. rozumiem lepiej wyciszenie, które ze sobą przynosi.. Bardzo dobrego tygodnia życzę!





10 komentarzy:

  1. ściereczki piekne i kapturki na słoiczki tez super wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłego tygodnia i nadal takiego pięknego listopada!
    Buziaki
    M.
    P.S. Ja listopad lubię od zawsze, bo to miesiąc w którym się urodziłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, myślę, że Twój domek ma potencjał. Miejsce na ławkę - super. Na prawdę z tą boazerią to się ktoś mocno napracował :). Będę się powtarzać, ale powiem jeszcze raz, że gdyby deski na ścianie były pomalowane na biało + jeszcze ta ławka to można by być pewnym, że to wnętrze gdzieś ze Skandynawii :). Ale wiem, wiem, że zmiana koloru nie wchodzi w grę, więc już nie męczę :).

    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    O, widzę za oknem, że dzisiaj też będzie słonecznie.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też ponownie bym cie pomęczyła na przebielenie tej boazerii....a mysle ,ze sama byś była mile zaskoczona przemianą:))..lampiony piekne...i te kamyczki..rewelacja:))..a taras jaki słoneczny....cudowności:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny sposób na listopad :) My stosujemy taki sam :)

    Ładne kapturki na słoiki :)

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu:) Ławka/siedzisko to sprawa przesądzona:), chociaż realizacja zajmie pewnie trochę czasu, bowiem ogólnie z czasem zrobiło się ... gęsto i mało go:)
    Natomiast co co malowania/bielenia.. Problem jeden stanowi mój Małżonek:) Surowe drewno jest najładniejsze i basta.
    Ale hmmm... Pewien wyłom w myśleniu już poczyniłam.. Tylko problem dalszy jest taki, że tej boazerii mamy od tego pomieszczenia począwszy do samej góry domu, czyli 3 poziomy. Bardzo ładnie "obłożone" są ściany przy schodach.. Nie wspominając o sypialni:)) Jak również same schody są drewniane i lakierowane:)) Więc nie wiem.. pomalować tylko ten kawałek ze zdjęcia? Resztę zostawić? Jak wszystko - to kłania się wymiana drzwi, bo te, które mamy nie bardzo będą w temacie.. Same zagadki:))
    Ale dziękuję Tobie Kasiu i Qrce Domowej również za te podpowiedzi i zachęty:) Kluczowe pytanie - czy można malować farbą boazerię, która ma na sobie warstwę lakieru? Bo szlifowanie tego wszystkiego... O Mamusiu..

    Aga:)- dziękuję za dobre słowo i za odwiedziny u mnie:)

    Maggie:) - składam życzenia najlepsze urodzinowe, bo listopad trwa:)))

    Ada:) dziękuję:) - listopad zdecydowanie jest przyjemniejszy z takim wspomożeniem:))

    Qrko - dziękuję za dobre słowa:), o bieleniu myślę coraz bardziej po zachętach Twoich i Kasi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne prezenty dostałaś! Zakupy również udane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anex kochana- jeśli mogę pomóc w przekonywaniu Twojego męża- bielenie nie zmienia struktury drewna, zachowuje bardzo ładnie słoje i cały rysunek, nawet jak położy się dwie warstwy. My wypróbowaliśmy na Kalinkach taka specjalna farbę do bielenia- nie jest toksyczna, ładnie pachnie i bardzo łatwo się nią maluje. Efekty pokazywałam w 3 sierpniowych postach z naszego domku (pt. Beach bunk room,Sny na Kalinkach i Wędrujące latarenki)
    Pozdrawiam Cię cieplutko
    Powodzenia!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czesc Aniu,dotarłam do Ciebie wreszcie:))Świetne te ściereczki i miseczki cudne,a czapy też całkiem fajnie wyglądają....:))A chłopa urabiaj z tą boazerią:))))Mój za nic nie chciał się zgodzic na przemalowanie w sumie nowego stolika pod kompa,ale tak długo go męczyłam,że padł chłopina:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze raz nie ma za co ;o) Pozdrowienia z Podlasia! ;o)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)