poniedziałek, 28 listopada 2011

Muffin:)

Jak tylko pomyślę, że nudno jakoś i nic się nie dzieje:) - życie przyspiesza.. Jesień, ta ciepła skończyła się, nadszedł Adwent.. Dobrze w sumie, że listopadowe dni mijają szybko, bo żeby nie wiem jak chcieć ten miesiąc polubić, to... ojjjj... Są takie momenty, że trudno o to bardzo..
Dziękuję Wam Kochane, że zaglądacie do mnie:) Chwilę mnie nie było, bo dużo się działo i nie wiem gdzie się podziały ostatnie dwa tygodnie.. W tym co się działo, najbardziej dotkliwa chyba, była wymiana komputera.. Całe to przenoszenie plików, instalowanie, utrudniony dostęp do sieci.. I przyzwyczajanie się do nowego systemu (O Mamo:( ) No ale z grubsza - sytuacja opanowana.. 

Bohater dzisiejszego posta jest z nami od sześciu dni.. Zauroczył wszystkich:), co było do przewidzenia:) A ulubioną Kota Postacią domową jest mój Małżonek (który najmniej się cieszył z zamieszkania Muffina u nas:) To tak zwykle bywa - prawem kontrastu:)
Urok Muffina działa na wszystkich i za chwilę Kot będzie miał nas w małym pazurku:)


  Kot przyjechał z całym kocim oprzyrządowaniem:)
 


 

 Z ostatniego sprzętu Kot nie korzysta:), woli spać tak:)
 Bardzo lubi wyglądać przez okna wszelkie:)



I obserwować, obserwować ... :))))) Chyba na dobre zrezygnujemy z firanek:)

Jednak ulubionym miejscem Kota są krzesła pod stołem:) Nie widać Go, za to On ma doskonały punkt obserwacyjny:)


Co tu dużo mówić - fajny jest Kot:)
Bardzo dobrego tygodnia wszystkich życzę!

21 komentarzy:

  1. Przystojniak z niego! ;o)
    Ps. Zapraszam na Candy! ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Aguś:) Zaraz do Ciebie wpadnę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam, kiedy pokażesz, że jest już w Twoim domu. No i jest i chyba wesoło z nim będzie. Męża też owinie wokół pazurka, to pewne :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, a ja dzisiaj myślałam o Tobie (czemu taka cisza?) :).
    Ale mnie rozbawił ten osprzęt koci. On to wszystko z sobą z Francji przywiózł? :)

    Bardzo sympatyczny :)

    Aniu, ale mieliśmy wichurę zeszłej nocy.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Gigo, dzięki, Mąż już jest ... zauroczony:) I jest weselej, zdecydowanie:)

    Kasiu, Kot ma nawet francuski paszport:)) No i dostał "wiano", żeby mu na początku w nowym miejscu smutno nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka dystynkcja :)))Jakie paryskie futro :)))
    Widać,że był kochanym Kotem, a i u Was będzie mu dobrze, i zaraz Was zawojuje :)
    No ale ja muszę wracać do teścików, do teścików, marsz, marsz marsz.
    Serdeczne pozdrowienia dla Kota od LEWkonii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu...co to znaczy -będzie was miał...hihihi...on już was ma w małym pazurku....a największym jego zwolennikiem będzie mąż....zobaczysz...wiem co mówię....u m ie tak było:)))a osprzęt-Francja -elegancja:)))....piekny jest:))-pomiziaj go ode mnie:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Po tytule myślałam, że będzie o wypiekach :)) A tu jeszcze większe słodkości :)

    Słodziak mały :))

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny jest!!! Ja mam też nowego futrzaka. Nie da się po prostu żyć bez kota. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale przystojniak z tego Muffina :) A co do kochania "na przekór" - moja Mama nie chciała kolejnego psa po śmierci ich pupila. Tata jednak się uparł i mała psinka pojawiła się w domu. I teraz Mama ruszyć się nie może bez Tytusa u nogi :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja Kota ma już mnie dawno w małym pazurku :)
    Fajny Muffin :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny kochane:) Dziękuję w imieniu Muffina za wszystkie dobre słowa i zachwyty:) Lewkonio, Qrko - oczywiście porcja pieszczot przekazana, Kot zadowolony wielce:)
    Zosiu:) - fajnie, że Mama dała się przekonać, że warto spróbować.. Życie nie stoi w miejscu niestety, a rozpamiętywaniem żalu wyrządza się najbardziej krzywdę sobie samemu.. Co oczywiście nie znaczy, że trzeba zapominać o tych, których kochaliśmy:)

    Janeczko:) - to super, że nowy Kot jest z Wami!

    Koronko, Ado, Al :) - dzięki i ukłony ogonem od Muffina przekazuję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nooo - Kot jest absolutnie cudny a i charakter ma, jak widać z oczek, baaardzo koci. :))
    Gratuluję nowego członka rodziny i pozdrawiam serdecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. SWEET cat :) Bardzo ładne zdjęcia :) Zapraszam do mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać, że muffinowi dobrze u Ciebie :) Zwierze w domu zawsze wprowadza miły nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślałam ,że będzie to post o ciasteczku , ale Twój kotek też niezłe ciacho .
    Widzę zmiany na blogu , podobają mi się nowe zdjęcia .
    Też mam problemy z komputerem , musiałam trochę zainwestować , a wczoraj padł mi monitor ,widać ,że nieszczęścia wolą chodzić parami.
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  17. Irenko kochana:) Dobrze Cię słyszeć:) Dzięki za dobre słowo o Mufinie:)
    Współczuję kłopotów z komputerem, nic to miłego.
    Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kot to fajna sprawa. Twój Muffin jest cudny. Ja najbardziej lubię kiedy mój Rudi leży koło mnie i grzeje mnie jak najlepszy termofor. A głaskanie kota to super relaksoterapia. Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)