niedziela, 27 listopada 2011

listopadowa Warszawa


10 komentarzy:

  1. Ładnie odbija się w szybach :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli wróciłaś :) pamiętam o Tobie i posłam maila:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W porównaniu z Twoimi obrazkami z Paryża Warszawa wypada dość blado...
    Ale i tak ją lubię:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gigo:) u Ciebie jak zawsze cudne zdjęcia, nawet listopad pokazujesz pięknie:)

    Al:) - ano wróciłam i mam nadzieję, że już w tym roku nie będę zwiedzać kraju rodzinnego:)

    Maggie kochana:) - Warszawa ma swój urok, ale.. zaskoczyła mnie ilość budowli ze szkła i metalu.. Mam wrażenie, że jakoś ich więcej się zrobiło w przeciągu roku.. Obrazki.. listopadowe, ale na więcej i weselszych nie było czasu:) A u Ciebie - śliczności, szczególnie dekoracje w świąteczne z Ikei mnie zaczarowały:)

    OdpowiedzUsuń
  5. moze sie komus narażę...ale nie cierpie Warszawy...a ja niecierpliwa Mufina:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie jest ja zobaczyc na zdjeciach bo bylam tam tylko raz

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też nie przepadam za Warszawą - o ile od czasu do czasu mogę tam wpaść odwiedzić znajomych, to mieszkać nie mogłabym. Fajnie, że wróciłaś :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jam dziewczę ze wsi i do wielkiego miasta mnie nie ciągnie ;o) ale co kto lubi ;o) Pozdrawiam z suwalszczyzny! ;o)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za komentarze:)
    Warszawa.. jest trudnym miastem, są miejsca prześliczne i urokliwe.. Ale ogól.. Zdecydowanie NIE do zamieszkania.. Za dużo ludzi, za dużo pośpiechu, za mało uśmiechu.. Mówiąc eufemistycznie:)
    Przy okazji pokażę taką dzielnicę metal - szkło paryską.. Dla porównania:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)