poniedziałek, 10 października 2011

o skomplikowanych drogach myśli, jesieni i paryskiej modzie :)

Tak sobie ostatnio myślałam jakimi dziwnymi ścieżkami biegną ludzkie myśli..  I jak przedziwne następują skojarzenia, wywołane wspomnieniem, cytatem, słowem... W czym rzecz - otóż zaczął się już na dobre powakacyjny kieracik.. Przybyło zajęć, przybyło samochodów, przybyło pasażerów w środkach komunikacji.. W ubiegłym tygodniu musiałam dosyć intensywnie przemieszkać się po moim osobistym mieście.. Zbiegło się to z rozpoczęciem roku akademickiego.. Ruch drogowy wzrósł o 200% :((( No i efekt był taki, że .. pierwszy raz (mam nadzieję również - ostatni) spóźniłam się na szkolenie, które prowadziłam.. Spóźnienie wyniosło 45 min.. Wstyd i hańba:(( Ale nijak nie dało się przyspieszyć jazdy, a przez prace drogowe (związane oczywiście z EURO 2012:)) - chwilami nie poznaję własnego miasta...
Krąży już anegdota u nas, że wszystko co złe to ... przez EURO.. 
W związku z utrudnieniami w ruchu:)), miałam sposobność obserwować jak zmienia się pogoda i NADCHODZI Jesień.. Jak zmieniają się kwiaty w kwietnikach okiennych, na tarasach i balkonach.. Ale też - jak z dnia na dzień następują zmiany  w naszych ubiorach ..
W piosence o Staruszku, która zawsze towarzyszy mi o tej porze roku (no "przyczepia się" i nie mogę pozbyć się jej z głowy:)) )  jest taki fragment:

"... i podreptał do domu po dróżce 
i powiedział stanąwszy przed chatą, 
swojej Żonie, tak samo Staruszce, 
jesień idzie, nie ma rady na to.. 

A Staruszka zmartwiła się szczerze, 
zamachała rękami obiema.. 
Musisz zacząć chodzić w pulowerze, 
jesień idzie, rady na to nie ma..

Może zrobi się zimno już jutro, albo pojutrze 
lub może za tydzień..
Trzeba będzie wyjąć z kufra futro..
Jesień idzie, jesień, jesień idzie..

Obserwowałam, tkwiąc w samochodzie, paradę pulowerów, botków, kozaczków, przepięknych szali - w rudościach, brązach, oliwkowych zieleniach..
A ponieważ korki drogowe to jest zjawisko, które wprawia mnie w przygnębienie wielkie, wzbudza bezsilność, wręcz rozpacz.. No to usiłuję myśleć o sprawach przyjemnych, relaksujących... Zwykle (jak zapewne większość populacji:) ) wędruję myślami do miejsc przyjemnych, takich gdzie było mi dobrze i miło, których dobre wspomnienia dodają mocy do zmagania się z rzeczywistością:))
Odnośnie jesieni, futra i mody paryskiej:) Myśli moje, wypełnione piosenką o Staruszku i futrze  zbłądziły ku obszarom wdzięcznym i zabawnym - ubiorów w Paryżu.. Bo paryska moda, a raczej jej przejawy bezpośrednie, życiowe - potrafi zadziwić:)) Widziałam na żywo reakcję kilku już osób, które czasem wręcz przystawały ze zdumienia na widok kolorowo, z rozmachem i fantazją ubranych paryskich Przechodniów.. 
Kilka przykładów:))

Zdjęcie jest dosyć niewyraźne, ale trochę głupio było robić lepsze:) Etola tej oto Lady to norki , względnie szynszyle:) A reszta zestawu - bardzo oryginalna w tym połączeniu..

W związku z tą stylizacją - zastanawiałyśmy się z Przyjaciółką, czy ów Pan ma taki oryginalny garnitur, czy też jest to piżama. Nie doszłyśmy do porozumienia - Przyjaciółka upierała się przy piżamie:)

Ale prawdziwy hit to ten obrazek:) Niestety, nie odgadłyśmy, czy to taki oryginalny krój spodni, czy t-shirt w nowym zastosowaniu:)


A to są obrazki ze stycznia w Paryżu :) Z rozważań odzieżowych myśli powędrowały bowiem w rejon klimatu i  pogody:)) I tym optymistycznym akcentem i myślą następującą "może nie będzie zimy?" - serdecznie pozdrawiam i dobrego tygodnia wszystkim życzę:)



PS. Wygrałam candy u Ani z Sercem Malowane :))) Normalnie nie wierzę!!! I cieszę się przeogromnie:)

9 komentarzy:

  1. ja obstawiam, że to nowe zastosowanie t-shirtu :) i gratuluje wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie:) za gratulacje:) Co do zdjęcia - może gdzieś ten Młodzian zgubił spodnie:)? Co by nie było należą mu się brawa za kreatywność:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas było dokładnie tak samo, jakby wszyscy biedni studenci mieli nagle każdy po dwa auta i się nimi w jakiś cudowny sposób równocześnie przemieszczali :)))Normalnie jadę w korkach 30-35 minut, a tydzień temu była to prawie godzina. Spóźniłam się zdrowo i z fasonem myląc przy okazji klasy i piętra w poszukiwaniu własnej "zaopiekowanej" przez koleżanki :)))
    Opole to wprawdzie mały ośrodek akademicki, ale prócz uniwerku jest politechnika i kilka prywatnych uczelni. Nie zdawałam sobie sprawy,że przybywa nas drugie tyle przez te 10 miesięcy w roku:)
    Reszta bez komentarza, bo właśnie układam test i muszę sobie sama udzielić nagany za się opieprzanie :))) Ale też stawiam na t-shirt paranormalny :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna ta piosenka o staruszkach- chyba jej nigdy nie słyszałam.
    A co do spodni- to są spodnie na 100%- takie same nosi kolega z liceum mojej córki :))
    Pozdrawiam
    M.
    P.S. Gratuluję wygranego candy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Te spodnie to taki modniasty fason juz od dluzszego czasu,nawet szyja dla dzieci takie.
    pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha:) Nas również te koszulko - spodnie intrygowały najbardziej. Bo wiecie, i owszem jest taki krój w modzie obecnie, ale ten egzemplarz ... jednak bardziej przypominał t-shirt i to damski:) Tak jak napisałam w odpowiedzi dla Szalir - plus duży za kreatywność:)
    Dziękuję za gratulacje za wygrane candy:)

    Lewkonio - współczuję stresu z powodu spóźnienia, bo jest to w wysokim stopniu niekomfortowa sytuacja:( No masakra jakaś w komunikacji w te dni inauguracyjne:(
    A nagany nie udzielaj sobie:)) należy się przerwa w pracy dla higieny umysłu i ogólnej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anex kochana gorące gratulacje Ci posyłam z okazji wygranego candy :)
    Zdjęcia przechodniów świetne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)