poniedziałek, 5 września 2011

koniec Polski :)

Polska ma różne końce:) - w sensie krańce :) Na Wybrzeżu jest ich kilka - Pisaki, Rozewie, ujście Wisły, Hel..
Pogoda w niedzielę była PRAWDZIWIE letnia, taka, jakiej poskąpiły lipiec i sierpień.. Wybraliśmy się zatem na długo odkładany wypad - obejrzeć ujście Wisły w Mikoszewie.
Atrakcją tej wycieczki jest przeprawa promem przez tzw. przekop Wisły - ze Świbna do Mikoszewa.





Przeprawiliśmy się na drugą stronę "odnóża Wisły" (zasłyszane od Chłopca na promie w wieku wczesnoszkolnym :)) 



Wał wzdłuż Wisły :) Informacja praktyczna - nie nadaje się do przejazdu rowerem..

Widać już styk Wisły i Morza :)
Koniec Polski :)
Widok w stronę południową :)
Okazało się, że przy końcu Polski znajdują się takie tajemnicze wyspy :))
 
Tajemnicze wyspy w zbliżeniu :)
Widok na drugi brzeg ujścia - strona Świbna:)
Plaża w Mikoszewie jest ... cudna.. Zupełnie inna niż palże na Helu, czy od strony otwartego morza w Karwi, Jastrzębiej Górze.. Jest tu bardziej "dziko", widać jak morze zabiera kolejne drzewa, dużo jest kawałków drewna o fantazyjnych kształtach, wygładzonych przez morze, odrobiny bursztynu w pasku, pracowicie wybierane przez plażowiczów :)

Zaproszenie :)
I droga do domu.. Jeszcze jedno spojrzenie na Wisłę:)) Cudna jest :)

13 komentarzy:

  1. Piękny wypad, mnie takie widoki są szczególnie bliskie, bo ja morze mam we krwi, tam się urodziłam i wychowałam (tzn. nie nad Wisłą, a w ujściu Świny do Bałtyku ;) ).
    Ach, kiedy ja znowu LATEM pojadę w swoje strony...? :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja droga tym promem przeprawialiśmy się w lipcu gdy byłam w Gdańsku :) , jechalismy do Jantaru ..:) Piękna wasza wycieczka , dziękuję ,ze pokazałas te dzikie plaże :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dom po Sosnami:) - szkoda mi Ciebie bardzo,że masz ograniczenia czasowe.. Ale może jak nie lato, to późna wiosna albo wczesna jesień? Teraz jest przepięknie i zdecydowanie mniej ludzi.. Zapraszamy :))

    Mona:) - to jest początek cyklu - inny Gdańsk:)) Bo to cały czas jest Gdańsk (jeździ wszak do Mikoszewa autobus miejski) Fajnie,że się tam wybrałaś, bo warto!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak dawno nie byłam nad morzem... Tym bardziej dziękuję za tę fotograficzną wycieczkę. Robisz piękne zdjęcia, aż czuje się zapach rzeki i powiew wiatru na twarzy :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Już drugi raz w przeciągu kilku dni słyszę o urokach plaży w Mikoszewie i oglądam podobne zdjęcia , ujęcia trochę inne , ale widoki tak samo piękne . Siostra wróciła z wakacji spędzonych w Gdańsku i okolicach , spacerowała tymi samymi ścieżkami co Ty Anex, tak samo zachwycona ciszą i bezludnymi okolicami .
    Niedziela była piękna , słoneczna i ciepła , fantastycznie ją wykorzystałaś .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  6. Zosiu:)- dziękuję za dobre słowo o zdjęciach:) i jeszcze raz dziękuję za sprawę prawideł :))) Kochana jesteś!
    Yrso kochana - fajnie, że Siostrze wakacje się udały:) Mierzeja Wiślana jest "bardziej dzika" niż Helska i chyba mniej "modna", przez co można znaleźć odludne miejsca.. Polecam - może na następne wakacje?

    OdpowiedzUsuń
  7. Anex, uprzedziłaś mnie :))) Prawdopodobnie mamy wiele takich samych zdjęć, a nawet konar drzewa leżący na plaży w Mikoszewie, to ten sam, przy którym "rozbijaliśmy" się na piasku :)))
    To naprawdę niesamowite miejsca. Nie doszlismy do tych łach piachu, zostawiając sobie je, jak i las z poszukiwaniem orlich gniazd, na następny raz. Ale tam, gdzie kamienie zaczynają rzednąć a droga zanikać, byliśmy.
    A bursztynów można najwięcej nazbierać w październiku, niemniej mam ich garsteczkę:) Nie odpuściłabym :)
    Ty szczęściaro, dla Ciebie , to spacerek......:)))
    Pozdrawiam z nie dotkniętego wichurą skrawka Opolszczyzny, :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lewkonio kochana:) A ja bardzo chciałabym zobaczyć Twoje zdjęcia i poczytać o Twoich wrażeniach - fajnie jest poczytać o swoich stronach, widzianych oczyma Innych:) Napisz, napisz koniecznie:)) Ode mnie z domu do Mikoszewa jest 45km:)), ale to cały czas jest jeszcze Gdańsk:)) Sezon bursztynowy to rzeczywiście październik - marzec, ale i teraz można znaleźć to i owo:))
    Bardzo mi Was szkoda z tymi kataklizmami, ech.. Pozdrawiam serdecznie i nadmorsko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę zdjęcia z końca Polski i muszę powiedzieć, że Polska ładniej się chyba kończy, niż zaczyna, albo ja po prostu rzadziej widuję ujście Wisły do morza, niż jej początek :)))Te dzikie plaże są fantastyczne!!Z bursztynami czy bez- mnie tam obojętne:)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lejdik:) Góry lubię w małych dawkach i głównie zdjęcia podziwiam.. Mam uraz, kiedyś napiszę dlaczego:)) Myślę, że koniec Wisły bardziej mi sie podoba :)) - tak zaocznie:))
    A plaże są w Mikoszewie naprawdę The Best:))

    Nivejko :)))) Gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)