czwartek, 11 sierpnia 2011

urlop... jak zawsze za krótki..

Powinnam się cieszyć (w kontekście dotychczasowej wakacyjnej aury), że jeden z urlopowych tygodni BYŁ SŁONECZNY, a nawet upalny :) Serio, serio:)..
Urlop - jak zawsze podlaski.. No nic nie poradzę, że ciągnie mnie w tamte strony:) Pisałam już o miłości do  Podlasia:), która zatacza coraz większe kręgi.. Epidemia wprost robi się jakaś:) Myślałam sobie podczas wędrówek tegorocznych, dlaczego tak, skąd to uczucie.. Nic nie wyszło z zastanawiania... Uczucie, jak każde po prostu  "siedzi  w środku"..
Podlasie niezmiennie zachwyca ciszą i spokojem.. Miejscami, gdzie nie widać ingerencji ludzkiej.. Jest tam to niesamowite wrażenie, że czas płynie w zupełnie innym rytmie i właściwej sobie rzeczywistości.. Nie ma  wszechobecnego pośpiechu.. Mieszkańcy - życzliwi, otwarci, serdeczni, zawsze mają czas na rozmowę i dobre słowo.. Drewniane domki, otulone floksami, rudbekiami i obowiązkowo z jabłoniami w obejściu.. No i cerkwie -  dla mnie fascynujące i tajemnicze w swoich prawach i tradycjach... Magia, po prostu.
Zdjęcia są tylko namiastką tej magii, nie oddają w pełni kolorów, zapachów, melodii Podlasia...







W cerkwiach obowiązuje zakaz fotografowania, zatem "portrety" tylko zewnętrzne :)

O podlaskich tegorocznych wędrówkach, smakach, Puszczy latem - w następnych odcinkach :)
Macie jeszcze nadzieję, że będzie lato?

7 komentarzy:

  1. Urocze, ciche i spokojne miejsce i dobrze, że pogoda dopisała. Cerkwi to nam całkiem sporo pokazałaś. Lato jeszcze musi być ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecież jest lato, bo jest ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gigo:) - a to i tak tylko drobna część:)) jeżeli chodzi o cerkwie.. Ale więcej - to byłoby już nadużywanie cierpliwości Czytelników:)

    Koronko - u nas wczoraj było 14C :((( i poważnie zastanawiałam się na uruchomieniem kominka :((
    Dziś nic nie lepiej..

    OdpowiedzUsuń
  4. A JA NIGDY NIE BYŁAM W TAMTYCH STRONACH...A TE DOMKI PRZYPOMNIAŁY MI WAKACJE NA WSI U BABCI...W KIELECKIM...POZDRAWIAM I SLONKA ŻYCZĘ::)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Można powiedzieć ,że prawdziwe z nas szczęściary bo załapałyśmy się na dosyć słoneczny okres wakacyjny .
    Ja się opaliłam co rzadko mi się zdarza , a nawet kąpałam się w morzu .
    Na Twoich zdjęciach też widać piękną pogodę i sielskie obrazki , cisza i spokój o których piszesz emanują ze zdjęć .
    Chętnie zobaczę i przeczytam więcej , jeżeli zechcesz się podzielić wrażeniami .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie do Podlasia baaaardzo daleko - prawie 1000 km... :( Tym chętniej poznam Podlasie czytając następne Twoje opowieści. Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha :)1000 km - to jest wyzwanie:) Zapraszam do lektury w takim razie:)
    U Ciebie też jest klimatycznie bardzo i kusi wyjazd w Twoje strony Sosenko..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)