niedziela, 17 lipca 2011

wycieczkowo :) .. pierogi i muffiny z porzeczkami

Weekend się kończy niestety.. A w perspektywie jeszcze jeden tydzień pracy.. Niby mało, ale finisz przed urlopem zawsze jest.. trudny. Weekend fajny, bo pogoda całkiem, całkiem :) Jeszcze nie lipcowo - upalna, ale jak się nie ma co się lubi :) ..
Wczoraj Dziewczę moje zaordynowało wycieczkę do Przywidza. Okolice domu, w sumie niezbyt dalekie.. Jest tam stadnina koni i genialna pierogarnia. I prześliczne jezioro. Słowem - urocze miejsce na mały sobotni wypad..



Pierogi są ojej... Fantastyczne. W różnych smakach w tym - łososiowe, szpinakowe, z kaszą gryczaną i miętą.. Z racji sezonu - jadłyśmy oczywiście jagodowe :))) 
Miejsce bardzo swojskie i urokliwe, oddalone od Gdańska tylko o 30 km. W przypadku niepogody - warto zajrzeć :)






Jezioro Przywidzkie :)





No i muffiny według przepisu Liski :) (tu) Są proste do wykonania i znakomite w smaku. Znikają w tajemniczych okolicznościach :)


Moje wyglądają nieco inaczej niż u Liski, ale nie rzecz w wyglądzie :)



Dobrego tygodnia życzę wszystkim!

3 komentarze:

  1. wspaniała wycieczka i jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. UWIELBIAM PIEROGI WSZELAKIE!!!!...A MUFINY NA CUDNYM TALERZU!!! POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko:) Talerz pochodzi z kolekcji opolskiej porcelany, której mam w domu całkiem sporo. Jest śliczniutka - a każda rzecz malowana ręcznie przez inna Twórczynię Ludową. Nie ma dwóch takich samych wzorów!
    Pierogi .. hmmmm.. też uwielbiam, żeby jeszcze był czas je produkować..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)